Strzelał do ludzi na Bondi Beach. W zakładzie karnym zażądał tylko tych dwóch rzeczy

3 tygodni temu 11
ZIZOO.PL

Data utworzenia: 20 stycznia 2026, 13:08.

Naveed Akram, oskarżony o przeprowadzenie strzelaniny na plaży Bondi w Australii, w wyniku której zginęło 15 osób, przebywa obecnie w szpitalnej części zakładu karnego w Golburn. Mężczyzna jest pod stałą obserwacją policji i został odizolowany od pozostałych osadzonych. Poprosił o dwie rzeczy.

Naveed Akram, oskarżony o przeprowadzenie strzelaniny na plaży Bondi w Australii, w wyniku której zginęło 15 osób, przebywa obecnie w szpitalnej części zakładu karnego w Golburn. Foto: X, @bonusik28/X / Reuters

Do tragicznych wydarzeń doszło 14 grudnia podczas obchodów Chanuki. Akram, mający 24 lata, działał wspólnie z ojcem, który został zastrzelony przez policję w trakcie zamachu.

Czytaj też: Wstrząsające sceny na pogrzebach ofiar zamachu w Sydney. Cały kraj w żałobie

Masakra na Bondi Beach. Sprawca poprosił w zakładzie o dwie rzeczy

Według informacji "The Daily Telegraph", podczas pobytu w szpitalu Akram poprosił o spotkanie z muzułmańskim kapelanem oraz o egzemplarz Koranu. Prośbę spełnił Ahmed Kilani, kapelan współpracujący ze Służbą Więzienną Nowej Południowej Walii, który odwiedził Akrama na około 10-15 minut.

Osoby odpowiedzialne za opiekę nad zamachowcem określają go jako spokojnego i uprzejmego. Placówka, do której trafił Akram znana jest z tego, że trafiają tam najgroźniejsi przestępcy.

Ahmed Kilani, który spotkał się z Akramem, jest znany z aktywnego wspierania rodzin ofiar zamachów. Po tragedii na Bondi publicznie podkreślił, że nie ma miejsca na przemoc wobec niewinnych ludzi w żadnej religii. W swoich wypowiedziach zaznaczył, że islam naucza o świętości życia, współczuciu i obronie ludzkości w trudnych chwilach. Złożył także kondolencje rodzinom i bliskim ofiar, w tym rabinowi Eli Schlangera, który również zginął podczas zamachu.

Źródło: "The Daily Telegraph" Fakt.pl

Matka zamachowca rozmawiała z nim niedługo przed atakiem. Wstrząsające słowa

Policja potwierdziła tożsamość jednego ze sprawców masakry na Bondi Beach. To on strzelał do ludzi!

/10

X, @bonusik28/X / Reuters

Do tragicznych wydarzeń doszło 14 grudnia podczas obchodów Chanuki. Akram, mający 24 lata, działał wspólnie z ojcem, który został zastrzelony przez policję w trakcie zamachu.

/10

- / X

Według informacji "The Daily Telegraph", podczas pobytu w szpitalu Akram poprosił o spotkanie z muzułmańskim kapelanem oraz o egzemplarz Koranu.

/10

- / SWNS

Prośbę spełnił Ahmed Kilani, kapelan współpracujący ze Służbą Więzienną Nowej Południowej Walii, który odwiedził Akrama na około 10-15 minut.

/10

- / X

Osoby odpowiedzialne za opiekę nad zamachowcem określają go jako spokojnego i uprzejmego.

/10

@bonusik28/X / Reuters

Placówka, do której trafił Akram znana jest z tego, że trafiają tam najgroźniejsi przestępcy.

/10

- / SWNS

Ahmed Kilani, który spotkał się z Akramem, jest znany z aktywnego wspierania rodzin ofiar zamachów.

/10

AAP/Dean Lewins / Reuters

Po tragedii na Bondi publicznie podkreślił, że nie ma miejsca na przemoc wobec niewinnych ludzi w żadnej religii.

/10

Flavio Brancaleone / Reuters

W swoich wypowiedziach zaznaczył, że islam naucza o świętości życia, współczuciu i obronie ludzkości w trudnych chwilach.

/10

Hollie Adams / Reuters

Złożył także kondolencje rodzinom i bliskim ofiar, w tym rabinowi Eli Schlangera, który również zginął podczas zamachu.

/10

Alex Larriaga / Reuters

Zamach na Bondi Beach w dzień Chanuki był jednym z najbardziej wstrząsających wydarzeń ubiegłego roku.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło