Stanowski nie dowierzał po słowach Tuska w Niemczech. „To serio zostało powiedziane?”

1 miesiąc temu 31

– Jeśli chodzi o symboliczne wsparcie ze strony Niemiec dla żyjących jeszcze ofiar, tych bezpośrednich, bezpośrednio poszkodowanych przez wojnę, żyjących polskich obywateli, to oczywiście będę o tym rozmawiał jeszcze dzisiaj i uświadomię dzisiaj taką oczywistą, smutną rzecz – zaczął Donald Tusk podczas konferencji prasowej z udziałem kanclerza Niemiec Friedricha Merza.

– Jest ich w tej chwili, mówię o tych bezpośrednich ofiarach, według szacunków Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, kiedy rozmawiałem o tym z kanclerzem Scholzem, było to trochę ponad 60 tys. Dzisiaj to jest 50 tys. Pospieszcie się, jeśli chcecie naprawdę wykonać taki gest. Będę rozważał, jeżeli nie uzyskamy jakiejś deklaracji jednoznacznej i szybkiej, to będę rozważał w przyszłym roku, że Polska wypełni tę potrzebę z własnych środków – dodał szef polskiego rządu.

„Aż nie chce się wierzyć! Polski premier w Berlinie mówi o wsparciu dla bezpośrednich ofiar niemieckiego nazizmu z polskiego budżetu? Tusk chce pieniędzmi polskich obywateli spłacać niemieckie zbrodnie?? Polskie wsparcie – jak najbardziej TAK, ale pod żadnym pozorem nie zamiast niemieckich odszkodowań wojennych!” – skomentował w mediach społecznościowych Jarosław Kaczyński.

„Jak wierny sługa, który chce ulżyć swemu panu. Dramat, wstyd, upokorzenie Polski i polskich ofiar niemieckich zbrodni. Tusk przekroczył już dawno przysłowiowy Rubikon, ale tą wypowiedzią jasno określił, czyj interes reprezentuje i to nie jest interes Polski. Haniebna wypowiedź” – wtórowała była marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

„Upokorzony przez Niemców Tusk drążącym głosem ogłosił w Berlinie, że Polska sama opłaci niemieckie rachunki i wypłaci zadośćuczynienie ofiarom Niemców. Uległość Tuska wobec Niemiec nie ma granic” – zaznaczyła Beata Szydło. „Polska upokorzona w Berlinie. Donald Tusk oświadczył, że jeśli nie uzyska deklaracji ws. niemieckiego zadośćuczynienia dla ofiar wojny, Polska sama wypełni tę potrzebę. Brak słów”... – stwierdził były rzecznik rządu PiS Piotr Mueller.

Stanisław Żaryn ocenił, że „słowa premiera Donalda Tusk są nie tylko szokujące”. „W czarnym scenariuszu ten ruch premiera może sprzyjać trwałemu osłabieniu pozycji RP na arenie międzynarodowej, co będzie rzutowało na bezpieczeństwo Polski i naszą pozycję w NATO i UE. Wydaje się, że Donald Tusk jest zbyt doświadczonym politykiem, żeby tego nie rozumieć. To chyba przeraża najbardziej…” – kontynuował były zastępca koordynatora służb specjalnych.

„Że co? Jak Niemcy nie zapłacą to Polska zapłaci zamiast Niemców? To serio zostało powiedziane?” – zastanawiał się w mediach społecznościowych Krzysztof Stanowski. „A tym, którzy nie doczekają sfinansujemy nagrobki” – ironizował Sławomir Dębski.

Przeczytaj źródło