Sromotna klęska Polaków w Serie A. I to z kim! Błysk geniuszu kadrowicza

3 tygodni temu 17

Formy Udinese nie można opisać mianem stabilnej. Tydzień temu podopieczni Kosty Runjaicia pokonali Napoli - wtedy wicelidera tabeli. Niedzielny wyjazd do Florencji przyniósł wstydliwą porażkę. Fiorentina odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie, do tego - nadzwyczaj okazałe. Wykorzystali czerwoną kartkę bramkarza i zwyciężyli 5:1. Kibicom gości na osłodę została cudowna asysta Jakuba Piotrowskiego.

Asysta Jakuba Piotrowskiego Screenshot Twitter ELEVENSPORTSPL

Udinese w ostatnim czasie jest bezkompromisowe. Ostatni remis podopieczni Kosty Runjaicia zanotowali w październiku. Nie mogą też złapać dobrej serii, dobre wyniki przeplatając złymi. A skoro tydzień temu pokonali Napoli, to w tym wszystko wskazywało na porażkę.

Zobacz wideo Czy Kacper Tobiasz powinien być numerem jeden w Legii? Kosecki: Nie jest bramkarzem dobrym na poziom Legii Warszawa

W niedzielny wieczór zmierzyli się na wyjeździe z czerwoną latarnią ligi, czyli Fiorentiną, która do niedzieli nie wygrała jeszcze meczu w Serie A. Nieco lepiej poradziła sobie w Lidze Konferencji. Trzy zwycięstwa wystarczyły do zajęcia pozycji w środku stawki, gwarantującej grę w 1/16 finału tych rozgrywek. Gospodarzom potrzebne były jednak dobre występy w Serie A, gdyż strata do bezpiecznej strefy wynosiła już osiem punktów.

Jakub Piotrowski cudnie asystuje

I w grudniowy, przedświąteczny wieczór los przyniósł Fiorentinie prezent najlepszy z możliwych. Już w ósmej munucie za nierozważny faul za polem karnym z boiska wyleciał bramkarz Udinese, Maduks Okoye. Gospodarze wykorzystali szansę. Już po pierwszej połowie było 3:0. Bramki strzelali Rolando Mandragora, Albert Gudmundsson oraz Cher Ndour. Przy pierwszym i trzecim golu asystował Nicolo Fagioli.

Zobacz też: Tak wygląda prawda o Stanach Zjednoczonych. Boją się katastrofy

Niedługo po rozpoczęciu drugiej połowy prowadzenie gospodarzy podwyższył Moise Kean. Cztery bramki przewagi po godzinie gry nieco uśpiło czujność Fiorentiny. Wykorzystał to Jakub Piotrowski, który w ciemno, bez spojrzenia zagrał piętką do Oumara Soleta. Francuz przebiegł kilkanaście metrów, ustawił piłkę na prawej nodze i kropnął jak z armaty, nie dając Davidowi De Gei.

Kosta Runjaic przeprasza

Na tym jednak zakończyły się ofensywne zapędy Udinese. Nie pomogło wejście na boisko Adama Buksy. Gospodarze za to uderzyli jeszcze raz, a swoją drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył Kean. Jeżeli przełamywać niemoc - to właśnie w taki sposób! Fiorentina odniosła swoje pierwsze ligowe zwycięstwo w sezonie, pokonując Udinese 5:1. 

Na pomeczowej konferencji trener gości, Kosta Runjaic stwierdził, że jego drużyna powinna była się lepiej spisać grając w osłabieniu. - Jestem zawiedziony brakiem reakcji. Broniliśmy bardzo słabo. W prosty sposób traciliśmy bramki z drużyną walczącą o życie. 3:0 do przerwy to zbyt dużo. Przepraszam kibiców. Spiszemy się lepiej w sobotę z Lazio - zapowiedział były szkoleniowiec Pogoni Szczecin i Legii Warszawa.

Udinese w tym roku rozegra jeszcze jedno spotkanie - na swoim boisku zmierzy się z Lazio. Podopieczni Kosty Runjaicia tracą do stołecznej drużyny dwa punkty. Fiorentina pomimo wygranej pozostała na ostatnim miejscu. Za tydzień mogą włączyć się do walki o utrzymanie, gdyż grają z zajmującą ostatnie bezpieczne miejsce Parmą. Wygrana zmniejszy stratę do zaledwie dwóch punktów.

Fiorentina 5:1 (3:0) Udinese

  • Bramki: Mandragora (21.), Gudmundsson (42.), Ndour (45+5.), Kean (56., 68.) - Solet (66.)
  • Fiorentina: De Gea, Pongracic, Gomuzzo (82. Viti), Ranieri, Dodo, Ndour, Fagioli (82. Nicolussi), Mandragora (53. Fortini), Parisi (71. Kouame), Gudmundsson, Kean (71. Piccoli)
  • Udinese: Okoye, Solet, Kabasele (10. Sava), Kristensen, Bertola, Ekkelenkamp (65. Gueye), Karlstrom, Piotrowski, Zanoli (46. Kamara), Zaniolo (46. Lovric), Davis (65. Buksa)
  • Czerwona kartka: Okoye (8., faul)

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło