Ryszard Terlecki został w środę zapytany o to, czy Zbigniew Ziobro powinien wrócić do Polski. Wiceprzewodniczący PiS powiedział między innymi, że jeśliby wrócił to "oczywiście go zamkną".
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Terlecki o sprawie Ziobry: Ja bym nie zalecał powrotu do kraju, bo oczywiście go zamkną
Wiceprzewodniczący Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki został zapytany w środę 3 grudnia przez dziennikarzy czy doradziłby Zbigniewowi Ziobrze powrót do Polski. - Ja bym nie zalecał, bo oczywiście go zamkną, ale publiczność telewizyjna tak uważa w większości, tak mi się wydaje - powiedział poseł. - Tracimy na wewnętrznych wojnach frakcji, które się teraz coraz ostrzej ścierają - podkreślił polityk PiS. - To oczywiście nas topi - kontynuował Terlecki, pytany o ucieczkę Ziobry do Budapesztu.
Ponadto marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że zapoczątkowany zostanie proces przekazania sprawy byłego ministra sprawiedliwości do Trybunału Stanu. - Podjęliśmy decyzję o zebraniu ponad 115 podpisów w tej sprawie - przekazał polityk.
Zobacz wideo Morawiecki: Nie mogłem zdyscyplinować Ziobry, bo jego partia była języczkiem u wagi
Zgodnie z konstytucją członkowie Rady Ministrów ponoszą odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu za naruszenie ustawy zasadniczej lub ustaw w związku z zajmowanym stanowiskiem, lub w zakresie urzędowania. Prokuratura Krajowa podkreśla, że w postępowaniu dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości zgromadzono materiał dowodowy, który ma uzasadniać podejrzenie popełnienia przez Zbigniewa Z. 26 czynów "kwalifikowanych jako przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego".
Sprawa Zbigniewa Ziobry
Ziobro obecnie przebywa na Węgrzech. Nie zadeklarował jednoznacznie czy wystąpi o azyl polityczny na Węgrzech, ani czy wróci do Polski. Łącznie ma postawionych 26 zarzutów, a jeden z nich dotyczy założenia i kierowania grupą przestępczą. Chodzi przede wszystkim o sprawę defraudacji środków z Funduszu Sprawiedliwości. Wiadomo, że jego paszport dyplomatyczny został unieważniony przez szefa MSZ Radosława Sikorskiego. Wnioskowała o to Prokuratura Krajowa. Z kolei szef MSWiA Marcin Kierwiński w rozmowie z TVN24 został zapytany, czy były minister sprawiedliwości po utracie paszportu dyplomatycznego straci także swój cywilny paszport. - Tak, zostanie mu odebrany paszport. Procedura jest prowadzona przez wojewodę mazowieckiego. Tu chcę też uspokoić wszystkich: paszport dyplomatyczny to nie to samo, co paszport zwykły. Paszport dyplomatyczny odbiera się decyzją, natomiast procedura odebrania paszportu zwykłego jest procedurą administracyjną - mówił minister.



English (US) ·
Polish (PL) ·