Zespół ekspertów stanowczo odrzuca zarzuty Ministerstwa Edukacji Narodowej dotyczące błędów w projekcie podstawy programowej dla geografii. Wskazują na mijanie się resortu z faktami i pomijanie procedur.
Zespół ekspertów odpowiedział na krytykę Ministerstwa Edukacji Narodowej dotyczącą projektu podstawy programowej z geografii. Wiceministra Katarzyna Lubnauer oceniła wcześniej, że dokument był „najgorzej przygotowaną podstawą”, pełną błędów formalnych i merytorycznych. Geografowie zdecydowanie odrzucają te zarzuty, podkreślając, że resort mija się z faktami i pomija ustalone procedury pracy.
Geografowie odpowiadają MEN. Zarzucają resortowi mijanie się z faktami
Jak wskazała prof. Danuta Piróg w rozmowie ze Strefą Edukacji, część publicznych wypowiedzi resortu jest niezgodna z rzeczywistością. – W wypowiedzi pani minister znalazło się wiele stwierdzeń, które mijają się z prawdą. Powiem jasno – w tej podstawie nie ma błędów merytorycznych – podkreśliła. Jej zdaniem krytykowane elementy, jak użycie terminu „służba zdrowia”, zostały wyrwane z kontekstu. – Kwestionowanie naszego użycia tego terminu uważam za przejaw hipokryzji – dodała.
Ekspertka odparła także zarzut, że projekt zawierał zbyt trudne wątki polityczne, w tym „rozwiązywania konfliktu w Strefie Gazy”. Prof. Piróg zwróciła uwagę, że „słowo »Gaza« nie pada ani razu”. Podkreśliła, że dokument przewidywał jedynie fakultatywną analizę konfliktu izraelsko-arabskiego w celu rozwijania krytycznego myślenia.
Zespół ekspertów kontruje MEN. Mówi o zarzutach wyrwanych z kontekstu
Przedstawicielka zespołu stanęła w obronie przyjętej struktury opartej na spiralnym kształceniu i korelacji z przedmiotem przyroda. Według ekspertki elementy dotyczące pracy z mapą zostały zaplanowane w przyrodzie, a geografia miała rozwijać rozumienie procesów i zależności globalnych. Krytykowany brak klasycznych działów o kontynentach określiła jako świadome odejście od encyklopedycznego modelu nauczania.
Prof. Piróg zaprzeczyła także informacjom o konfliktach w zespole. Stiwerdziła, że w trakcie prac zrezygnował tylko jeden ekspert, a wszystkie spotkania były nagrywane. Zespół miał również pozytywne recenzje merytoryczne, choć Instytut Badań Edukacyjnych poprosił o ich nieupublicznianie.
Czytaj też:
MEN reaguje na alarmujące dane. „Szykują się miesiące niepewności i armagedon”Czytaj też:
Nowa podstawa programowa dla lekcji religii w szkole. To nie reakcja na zmiany MEN?



English (US) ·
Polish (PL) ·