Śnieżyca na horyzoncie. IMGW szykuje alerty drugiego stopnia

1 miesiąc temu 22

Spokojny czwartek 

W czwartek, 20 listopada, pogoda będzie jeszcze łagodna. Opady, jeśli się pojawią, będą przelotne i słabe, głównie na północy i zachodzie. Po południu może sypnąć lekko także na Podhalu. To jednak cisza przed zimowym uderzeniem. W nocy z czwartku na piątek do kraju wkroczy strefa bardzo obfitych opadów śniegu związana z niżem genueńskim, który formuje się nad rejonem Morza Śródziemnego. Z prognozy IMGW wynika, że najmocniejsze opady spodziewane są nad Małopolską, Podkarpaciem i południową częścią województwa śląskiego. Śnieg będzie padać niemal bez przerwy aż do sobotniego poranka

Gdzie spadnie najwięcej śniegu? 

Według modeli meteorologicznych lokalnie może przybyć nawet 20-30 cm białego puchu, zwłaszcza w obszarach podgórskich i górskich. W pozostałych częściach wspomnianych województw pokrywa śnieżna może mieć kilka centymetrów. Przelotne opady przewidywane są także na północy, choć tam będą bardziej punktowe. Służby ostrzegają, że tak szybki przyrost śniegu może spowodować problemy komunikacyjne i utrudnienia w ruchu lokalnym. Na Pogórzu Karpackim IMGW planuje wydać drugi stopień ostrzeżenia, a w innych rejonach południa prawdopodobne są alerty pierwszego stopnia. 

Zobacz wideo Sonda: Czy pogoda psuje nam nastrój?

Jak powstaje śnieżna nawałnica 

Sytuację w Europie kształtuje chłodne powietrze, które sięga aż do Włoch. To ono uruchomiło proces powstawania niżu genueńskiego. Jego centrum już w piątek, 21 listopada, ma znaleźć się na pograniczu Węgier i Rumunii, a front związany z tym układem będzie odpowiedzialny za ciągłe opady śniegu w południowo-wschodniej Polsce. W ciągu zaledwie 12 godzin może spaść do kilkadziesiąt centymetrów śniegu, a w górach nawet ponad 30. Synoptycy nie wykluczają jednak zmian w zasięgu strefy opadów. Jeśli front przesunie się bliżej granicy, na krańcach kraju możliwe są opady marznącego deszczu lub tzw. deszczu lodowego. 

Weekend cieplejszy  

Od soboty, 22 listopada, zapowiadane jest delikatne, stopniowe poprawianie się pogody. Na Podkarpaciu może nadal padać śnieg, ale już znacznie delikatniej. W całym kraju prognozowane temperatury maksymalne mają wahać się w okolicy 1-2 st. C. W niedzielę temperatura będzie oscylować w okolicy 0 st. C. 

Przeczytaj źródło