Słowa Tuska wywołały burzę. Natychmiastowa reakcja Kremla

2 miesięcy temu 35

Jedno wystąpienie w polskim parlamencie wywołało natychmiastową reakcję Kremla. Poszło o słowa premiera Donalda Tuska o dywersji, służbach specjalnych i przekroczonych granicach.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow skomentował najnowsze oświadczenia szefa polskiego rządu dotyczące powiązań aktów sabotażu na terenie Polski z rosyjskimi służbami wywiadowczymi. Pieskow ocenił wypowiedzi Donalda Tuska jako wyraz – jak to ujął – „kwitnącej rusofobii”.

„Rosję oskarża się o wszelkie przejawy trwającej wojny hybrydowej i bezpośredniej. W Polsce, powiedzmy to sobie szczerze, w tym przodują. Rusofobia tam kwitnie” – stwierdził rzecznik w rozmowie z państwową rosyjską telewizją.

Słowa te odnoszą się do sejmowego wystąpienia premiera, który przekazał, że ustalono potencjalnych wykonawców niedawnych aktów dywersji na polskiej infrastrukturze kolejowej.

Premier: sprawcami są obywatele Ukrainy współpracujący z Rosją

Donald Tusk poinformował, że dzięki intensywnym działaniom służb specjalnych i prokuratury udało się zidentyfikować osoby stojące za incydentami. Według premiera byli to dwaj obywatele Ukrainy, działający przy wsparciu Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. – Intensywna praca służb i prokuratury pozwoliła ustalić osoby odpowiedzialne za akty dywersji – mówił Tusk.

Według ustaleń śledczych podejrzanym udało się opuścić Polskę, zanim wykryto ich działalność. Jeden z mężczyzn był wcześniej skazany za podobne działania na terytorium Ukrainy, drugi pochodził z Donbasu. Do Polski przybyli z Białorusi jesienią, tuż przed dokonaniem zamachów na infrastrukturze.

Po przeprowadzeniu operacji obaj mieli przekroczyć granicę w Terespolu, opuszczając terytorium Rzeczypospolitej. Służby dysponują ich danymi personalnymi i nagraniami wizerunkowymi.

Warszawa podejmuje działania dyplomatyczne

Premier poinformował, że zwrócił się do ministra spraw zagranicznych o natychmiastowe podjęcie kroków dyplomatycznych, mających na celu przekazanie Polsce osób podejrzewanych o przeprowadzenie zamachu na kolei.

– Polska jest w stałym kontakcie ze służbami specjalnymi państw sojuszniczych i zrobimy wszystko, by ścigać sprawców tych zdarzeń. Trwają czynności, by ustalić wszystkich odpowiedzialnych za te zdarzenia i ich współpracowników – podkreślił premier.

Czytaj też:
Ta informacja mrozi krew w żyłach. Po zniszczonych torach przejechało 12 pociągów
Czytaj też:
Akty dywersji na kolei. Śledczy mają nowy trop

Przeczytaj źródło