Lokalna afera w Skawinie (Małopolska). Dyrektorka jednego z ośrodków szkolno-wychowawczych usłyszała poważny zarzut – ustalił TVN24.
Rodzice zawiadomili starostwo powiatowe o możliwych nieprawidłowościach w placówce edukacyjnej. W rozmowie z redakcją stacji wicedyrektorka Wydziału Promocji i Współpracy Starostwa Powiatowego w Krakowie – Anna Kwaśniak – ujawniła, że „mogło dochodzić do wykorzystania mienia kupowanego na rzecz ośrodka do celów prywatnych”.
To jednak nie wszystko.
Lokalny skandal w Skawinie. Dyrektorka szkoły z zarzutem
Jak dowiedział się TVN24, także pracownicy szkoły mieli być namawiani do tego, by sprzątać czy brać udział w pracach remontowych w jej prywatnym domu. Z ustaleń dziennika „Gazeta Wyborcza” wynika, że pieniądze, które miały zostać przeznaczone na ogród przy szkole, miały zostać użyte w innym celu – na urządzenie prywatnego ogrodu dyrektorki. Miała też do prywatnych celów używać samochodów.
Przeprowadzona została kontrola i audyt, które wykazały, że coś jest na rzeczy. Urzędnicy zawiadomili służby o możliwości popełnienia przestępstwa około dwa miesiące temu. Prokuratura Rejonowa w Wieliczce zleciła policji przeszukanie ośrodka i mieszkań pracowniczych pod koniec pierwszej połowy listopada. Wkrótce dyrektorka usłyszała zarzut: „nadużycia uprawnień w celu uzyskania korzyści majątkowej”. Zgodnie z Kodeksem karnym za ten czyn – o ile wina zostanie udowodniona – grozi nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Małopolska prokuratura zastosowała policyjny dozór. Dyrektorka ośrodka nie przyznaje się do winy
Podejrzana nie przyznaje się do winy. Nie złożyła też wyjaśnień. Prokuratura zastosowała wobec niej środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Została też zawieszona w pełnieniu funkcji.
Sprawa jest rozwojowa – możliwe, że zarzuty postawione zostaną także innym pracownikom szkoły.
Czytaj też:
MEN planuje zmiany. Te placówki jednak nie znikną?Czytaj też:
Alarmujące dane z MEN. Problem rośnie z roku na rok



English (US) ·
Polish (PL) ·