Skandal na turnieju w Polsce. Ambasada Izraela żąda wyjaśnień. MSZ reaguje

1 tydzień temu 12

Skandalem zakończył się międzynarodowy turniej judo, który odbył się w Bielsku-Białej. Jedna z decyzji sędziowskich rozwścieczyła trenerów izraelskiego klubu "Golden Fighters". Wszczęli oni bijatykę, po której wykluczono całą drużynę z zawodów. Ambasada Izraela natychmiast oskarżyła organizatorów o antysemityzm. W ich obronie staje Polski Związek Judo oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Bijatyka na turnieju judo w Bielsku-Białej Screenshot https://bielsko.biala.pl/aktualnosci/59577/kulisy-awantury-na-turnieju-w-bielsku-bialej-trener-z-izraela-rzucil-sie-na-sedziego-mamy-nagranie-wideo

10 stycznia 2026 roku w Bielsku-Białej odbył się międzynarodowy turniej judo "Pokonujemy Granice". Wszelkie granice zostały jednak przekroczone. Zawody przeznaczone dla dzieci i młodzieży zakończyły się skandalem spowodowanym przez... bijatykę dorosłych.

Zobacz wideo Polak oszukany w Niemczech? Przegrał przed czasem walkę o mistrzostwo

Z werdyktem w jednej z walk nie zgodzili się trenerzy pokonanego zawodnika, wychowanka klubu "Golden Fighters" z Izraela. Podeszli oni do strefy sędziowskiej, najpierw ostro dyskutując, a następnie dopuszczając się rękoczynów. 

Izraelska ambasada 

Natychmiast podjęto decyzję o wykluczeniu całej drużyny z zawodów. Portal bielsko.biala.pl przekazuje relację organizatora turnieju, prezesa lokalnego klubu, Tomasza Chmielniaka. Jego zdaniem, "judo to dyscyplina oparta na szacunku, w której nie ma miejsca na przemoc, zwłaszcza podczas zawodów dla młodzieży". 

Zobacz też: Nawrocki zawetował ustawę. Dalej będą kraść na potęgę

Komunikat w sprawie zajścia opublikowała Ambasada Izraela. W oświadczeniu czytamy: "Jesteśmy głęboko zaniepokojeni brutalnym incydentem z udziałem izraelskiej drużyny judo, która została zaatakowana słownie i fizycznie podczas zawodów w Bielsku-Białej. W zawodach wzięły udział dzieci i młodzież w wieku od 7 do 16 lat".

"Nie ma miejsca na przemoc ani antysemickie obelgi jakiegokolwiek rodzaju, zwłaszcza w sporcie, który powinien promować szacunek, uczciwość i współpracę między narodami. Wzywamy polskie władze do podjęcia niezwłocznych działań, zbadania incydentu, pociągnięcia winnych do odpowiedzialności oraz zapewnienia bezpieczeństwa izraelskim sportowcom w kraju" - kończy się oświadczenie. 

MSZ broni organizatorów

Na oskarżenia ze strony izraelskiej ambasady zareagowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Maciej Wewiór, rzecznik MSZ, częściowo przyznał rację ambasadzie. "W pełni zgadzamy się, że zwłaszcza w sporcie, który powinien promować respekt, uczciwość i współpracę między narodami, nie ma miejsca na przemoc czy antysemickie obelgi. Z tego właśnie powodu warto przytoczyć oficjalne stanowisko Polskiego Związku Judo".

W rzeczonym oświadczeniu PZJ możemy przeczytać: "Zdarzenie polegało na użyciu siły wobec sędziego oraz agresywnym zachowaniu członków jednej z ekip zagranicznych, co w konsekwencji doprowadziło do przerwania rywalizacji sportowej. Decyzja o wykluczeniu tej drużyny z turnieju została podjęta przez organizatora w trosce o bezpieczeństwo zawodników, sędziów i uczestników wydarzenia oraz zgodnie z obowiązującymi regulaminami sportowymi".

Zaznaczono również, że problemy sprawiał wyłącznie jeden izraelski zespół. "Związek informuje jednocześnie, że pozostałe ekipy zagraniczne, w tym inne drużyny z Izraela, uczestniczyły w zawodach bez żadnych zakłóceń, a rywalizacja sportowa oraz ceremonia dekoracji przebiegały w spokojnej i sportowej atmosferze".

Izrael oskarża, PZJ odpowiada

"Polski Związek Judo nie znajduje podstaw do łączenia tego incydentu z jakimikolwiek kwestiami narodowościowymi, religijnymi czy ideologicznymi. Zdarzenie miało charakter wyłącznie sportowo-organizacyjny i dotyczyło konkretnego zachowania, a nie pochodzenia uczestników zawodów." - czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie PZJ. 

Brak antysemickich nastrojów potwierdza się również w informacjach ustalonych przez dziennikarzy portalu bielsko-biala.pl. Klub "Golden Fighters" otrzymał bowiem pozwolenie na przeprowadzenie treningu dzień po bijatyce. Z kolei zaatakowany sędzia postanowił nie wnosić o ukaranie nadpobudliwego szkoleniowca za jego zachowanie. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło