Sikorski odpowiedział Rosji w sprawie aktów dywersji. "Mamy powody, żeby się bać"

2 miesięcy temu 16

Radosław Sikorski powiedział w TVP Info, że Polska nie praktykuje "rusofobii", tylko reaguje "na terror państwowy ze strony sąsiada, który postanowił odbudować imperium". Wicepremier odniósł się w ten sposób do zarzutów kierowanych przez Dmitrija Pieskowa w sprawie aktów dywersji.

Radosław Sikorski (zdjęcie archiwalne) Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Radosław Sikorski odpowiedział Rosji

Minister spraw zagranicznych we wtorek 18 listopada odniósł się do słów Dmitrija Pieskowa, który według doniesień TASS stwierdził, że oskarżenia w sprawie dywersji na torach kolejowych są przejawem "rusofobii". - Słowo rusofobia jest ciekawe, pochodzi z greckiego "fobia" - irracjonalny strach. Ja uważam, że to jest nieprecyzyjne, bo my po prostu mamy powody, żeby się bać rosyjskiego sabotażu. Więc jak Rosja wysyła i płaci agentom, żeby u nas podpalać, dezinformować, wykolejać, to nie jest rusofobia, tylko to jest reagowanie na terror państwowy ze strony sąsiada, który postanowił odbudować imperium - powiedział Radosław Sikorski w TVP Info.

Kto dokonał aktów dywersji na torach kolejowych?

Donald Tusk we wtorek poinformował w Sejmie, że aktów dywersji - do których doszło na trasie Warszawa-Lublin w miejscowości Mika i w okolicach Puław - dokonali dwaj obywatele Ukrainy, którzy działali i współpracowali z rosyjskimi służbami. - Jest to ustalenie naszych służb i prokuratury, a także wynika to ze współpracy z naszymi służbami sojuszniczymi - powiedział premier. Jak wskazał, w maju jeden z mężczyzn został skazany przez sąd we Lwowie za akty dywersji przeprowadzone na terenie Ukrainy. Obecnie ma on przebywać na Białorusi. Z kolei drugi podejrzewany jest mieszkańcem Donbasu, który również przedostał się do Polski z Białorusi. - Osoby te po dokonaniu aktów dywersji opuściły teren Polski przez przejście graniczne w Terespolu - poinformował Donald Tusk.

Zobacz wideo Gdyby wybuchła wojna, to się z Tuskiem pogodzimy

Akty dywersji w Polsce

Na trasie kolejowej Warszawa-Lublin, a konkretnie w pobliżu PKP Mika (powiat garwoliński, woj. mazowieckie), doszło do eksplozji. Zdaniem Donalda Tuska celem było "wysadzenie pociągu". Na tej samej trasie - w województwie lubelskim - puławscy policjanci zostali poinformowani o wybiciu szyb, najprawdopodobniej przez uszkodzoną linię trakcji. - To jest zdarzenie bezprecedensowe, z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa polskiego to najpoważniejsza sytuacja od momentu wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie - powiedział Donald Tusk.

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło