Radosław Sikorski krytykował w Sejmie ostatnie wypowiedzi Karola Nawrockiego. - Insynuując, że integracja europejska jest wymierzonym w Polskę spiskiem, nie pomaga pan ani Unii, ani Polsce. Przygotowuje pan psychologiczny i polityczny grunt pod wyjście z Unii Europejskiej, pod polexit - mówił wicepremier i szef MSZ.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Radosław Sikorski cytuje Karola Nawrockiego
Podczas sejmowego przemówienia Radosław Sikorski zacytował wystąpienie Karola Nawrockiego z 11 listopada. Wytknął prezydentowi, że ten "w swoim wystąpieniu nie znalazł miejsca na wspomnienie o rosyjskiej agresji i bombardowaniach Kijowa". - Stwierdził natomiast, że "część polskich polityków gotowa jest do tego, aby po kawałku oddawać polską wolność, niepodległość, suwerenność obcym instytucjom, trybunałom, obcym agendom Unii Europejskiej" - mówił Sikorski. Jak dodał, "nie były to tylko słowa". - Dzień później pan prezydent odmówił awansowania 46 sędziów za to, że śmieli powoływać się na prawo Unii Europejskiej - powiedział. Po tych słowach część posłów PiS wyszła z Sali Posiedzeń Sejmu.
"Obraźliwe i niebezpieczne"
Dalej Sikorski mówił, że słowa Nawrockiego są "nie tylko obraźliwe, ale i niebezpieczne". - To nie członkostwo w Unii prowadzi do utraty suwerenności, lecz odwrotnie - to dzięki zrzuceniu jarzma komunistycznego i odzyskaniu suwerenności mogliśmy przystąpić do Unii Europejskiej - stwierdził. Dodał, że "wie to Ukraina, która walczy, by uciec spod ruskiego miru i dołączyć do instytucji Zachodu". - Naprawdę uważacie, że Bruksela wyśle czołgi, żeby zmusić nas do stosowania jednolitych ładowarek do telefonów? Ile bomb zrzuciła na Londyn, aby ukarać Brytyjczyków za brexit i zmusić do powrotu? Czy naprawdę sądzicie, że gdyby głosowanie ws. sankcji nakładanych na Rosję nie wymagało jednomyślności i wasi przyjaciele w Budapeszcie nie mogliby już chronić Putina, to Polska straciłaby niepodległość? - mówił do polityków opozycji.
Zobacz wideo Sikorski zwrócił się do Nawrockiego. "Ma pan prawo do nacjonalistycznych poglądów"
"Polityczni dywersanci"
Sikorski przekonywał, że "ci, którzy obwiniają Ukrainę za działania Rosji w Polsce, są politycznymi dywersantami". - A Rosja na podsycanie takich sentymentów, dezinformację i propagandę wydaje miliardy. Chce nastawić część opinii publicznej przeciwko naszym sąsiadom, przeciwko Unii i przeciwko uchodźcom z Ukrainy, którzy uciekli do Polski przed rosyjskimi bombami - mówił Sikorski. - Niestety znajdują się u nas polityczni przedsiębiorcy, którzy zamiast tej perfidnej rosyjskiej taktyce się przeciwstawić, tchórzliwie jej ulegają lub wręcz ją eksploatują. Nakręcają antyunijne i antyukraińskie emocje dla politycznych korzyści i jeszcze pozują na największych patriotów - podkreślał.
Sikorski: Nawrocki przygotowuje psychologiczny grunt pod polexit
Szef MSZ później ponownie zwrócił się do Nawrockiego. - Insynuując, że integracja europejska jest wymierzonym w Polskę spiskiem, nie pomaga pan ani Unii, ani Polsce. Przygotowuje pan psychologiczny i polityczny grunt pod wyjście z Unii Europejskiej, pod polexit. Jeśli do tego pan i prawa strona sali chcecie doprowadzić, to powiedzcie to jasno, zamiast zmyślać o zagrożeniach dla suwerenności - powiedział. Podkreślił, że Nawrocki ma prawo do swoich "nacjonalistycznych poglądów", ale jeśli chce je wprowadzać w życie, to "trzeba było ubiegać się o stanowisko premiera". - Rola konstytucyjna, do jakiej naród pana wybrał, nie pozwala kształtować polskiej polityki zagranicznej według własnego widzimisię - stwierdził.



English (US) ·
Polish (PL) ·