NEWSLETTER
Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.
Autor: Oprac. BM • Źródło: Rynek Zdrowia • Opublikowano: 07 stycznia 2026 21:25 • Zaktualizowano: 07 stycznia 2026 21:25
Zakazane substancje miały zniknąć z rynku suplementów, ale internet wciąż je sprzedaje. Najnowsze badania pokazują, że problemem nie jest tylko nielegalny skład, lecz także groźne przedawkowania. Eksperci ostrzegają: to realne zagrożenie dla zdrowia. Sprawdź, co naprawdę kryje się w popularnych suplementach.
W sieci wciąż można kupić niebezpieczne suplementy. Anton Vierietin / Adobe
- Rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia z marca 2024 zakazuje wielu niebezpiecznych substancji w suplementach.
- Mimo zakazu część składników, m.in. świerzbiec właściwy z L-dopą, nadal jest dostępna online.
- Badania cytowane przez Leki.pl wykazały ogromne rozbieżności między dawką deklarowaną a faktyczną.
- Przedawkowanie L-dopy może prowadzić do zaburzeń serca, halucynacji i problemów neurologicznych.
Lista zakazanych substancji nie odstrasza
Zgodnie z rozporządzeniem MZ z 13 marca 2024 roku na rynku suplementów istnieje zakaz stosowania składników, które mogą zagrażać zdrowiu konsumentów.
Niedozwolone substancje to:
- chlorowodorek johimbiny,
- DMAA (w różnych formach),
- ewodiamina,
- SARMs (np. andaryna, ligandrol, ostaryna, RAD-140),
- higenamina,
- hordenina,
- ibutamoren (MK‑677),
- pankreatyna,
- pieprz metystynowy (Piper methysticum),
- świerzbiec właściwy (Mucuna pruriens).
Ze względu na działanie pobudzające, wpływ na gospodarkę hormonalną lub potencjalną toksyczność, składniki te zostały całkowicie wyeliminowane z suplementów sprzedawanych w Polsce.
Jednakże w przypadku ostatniej substancji sprawa nie jest taka oczywista – w sieci istnieją sklepy, na których można kupić świerzbiec. Jak czytamy na przykładowej stronie, „świerzbiec właściwy to tropikalna roślina strączkowa pochodząca z niektórych części Afryki, Indii i południowych Chin, znana ze zdolności do zwiększania poziomu dopaminy u ludzi. Świerzbiec właściwy zawiera aminokwas lewodopę, który jest niezbędny do produkcji dopaminy przez mózg. Starożytne systemy medyczne często stosowały go w leczeniu niepłodności mężczyzn, zaburzeń nerwowych i niskiego popędu seksualnego”.
Badania są jednoznaczne. Te suplementy są szkodliwe
Jak wyjaśniono na portalu Leki.pl, suplementy zawierające L-dopę, czyli substancję używaną w leczeniu choroby Parkinsona, zyskują coraz większą popularność, ponieważ są reklamowane jako rzekome wsparcie dla mózgu czy poprawiające koncentrację i pamięć. Według badań przeprowadzonych przez włoskich naukowców wynika, że produkty kupowane przez internet często zawierają zupełnie inne dawki niż te podane na opakowaniu.
Okazuje się, że badacze kupili cztery różne suplementy z L-dopą ze stron internetowych i sprawdzili je w laboratorium. Efekt: tylko jeden produkt zawierał dawkę zbliżoną do tej na etykiecie, a pozostałe były albo znacznie za słabe albo niebezpiecznie przedawkowane. W skrajnym przypadku dzienna dawka wynosiła aż 445 mg – znacznie więcej niż początkowa dawka lecznicza dla pacjentów z Parkinsonem – wylicza portal Leki.pl.
Nadużycie L-dopy może skutkować:
- zaburzeniami rytmu serca i wahaniami ciśnienia,
- zawrotami głowy,
- halucynacjami,
- problemami z kontrolowaniem ruchów.
Dlatego preparaty są szczególnie niebezpieczne dla osób już leczących się na Parkinsona, bo mogą nieświadomie przyjmować zwiększoną dawkę. W związku z tymi odkryciami naukowcy apelują o ostrożność i rozsądek, a przede wszystkim konsultację z lekarzem.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Dowiedz się więcej na temat:

3 dni temu
10






English (US) ·
Polish (PL) ·