Serce w niebezpieczeństwie. Zakazany suplement wciąż w sprzedaży

3 dni temu 10

NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

Partnerzy portalu

Zakazane substancje miały zniknąć z rynku suplementów, ale internet wciąż je sprzedaje. Najnowsze badania pokazują, że problemem nie jest tylko nielegalny skład, lecz także groźne przedawkowania. Eksperci ostrzegają: to realne zagrożenie dla zdrowia. Sprawdź, co naprawdę kryje się w popularnych suplementach.

Serce w niebezpieczeństwie. Zakazany suplement wciąż w sprzedaży W sieci wciąż można kupić niebezpieczne suplementy.

Anton Vierietin / Adobe

  • Rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia z marca 2024 zakazuje wielu niebezpiecznych substancji w suplementach.
  • Mimo zakazu część składników, m.in. świerzbiec właściwy z L-dopą, nadal jest dostępna online.
  • Badania cytowane przez Leki.pl wykazały ogromne rozbieżności między dawką deklarowaną a faktyczną.
  • Przedawkowanie L-dopy może prowadzić do zaburzeń serca, halucynacji i problemów neurologicznych.

Lista zakazanych substancji nie odstrasza

Zgodnie z rozporządzeniem MZ z 13 marca 2024 roku na rynku suplementów istnieje zakaz stosowania składników, które mogą zagrażać zdrowiu konsumentów. 

Niedozwolone substancje to:

  • chlorowodorek johimbiny,
  • DMAA (w różnych formach),
  • ewodiamina,
  • SARMs (np. andaryna, ligandrol, ostaryna, RAD-140),
  • higenamina,
  • hordenina,
  • ibutamoren (MK‑677),
  • pankreatyna,
  • pieprz metystynowy (Piper methysticum),
  • świerzbiec właściwy (Mucuna pruriens).

Ze względu na działanie pobudzające, wpływ na gospodarkę hormonalną lub potencjalną toksyczność, składniki te zostały całkowicie wyeliminowane z suplementów sprzedawanych w Polsce.

Jednakże w przypadku ostatniej substancji sprawa nie jest taka oczywista – w sieci istnieją sklepy, na których można kupić świerzbiec. Jak czytamy na przykładowej stronie, „świerzbiec właściwy to tropikalna roślina strączkowa pochodząca z niektórych części Afryki, Indii i południowych Chin, znana ze zdolności do zwiększania poziomu dopaminy u ludzi. Świerzbiec właściwy zawiera aminokwas lewodopę, który jest niezbędny do produkcji dopaminy przez mózg. Starożytne systemy medyczne często stosowały go w leczeniu niepłodności mężczyzn, zaburzeń nerwowych i niskiego popędu seksualnego”.

Badania są jednoznaczne. Te suplementy są szkodliwe

Jak wyjaśniono na portalu Leki.pl, suplementy zawierające L-dopę, czyli substancję używaną w leczeniu choroby Parkinsona, zyskują coraz większą popularność, ponieważ są reklamowane jako rzekome wsparcie dla mózgu czy poprawiające koncentrację i pamięć. Według badań przeprowadzonych przez włoskich naukowców wynika, że produkty kupowane przez internet często zawierają zupełnie inne dawki niż te podane na opakowaniu.

Okazuje się, że badacze kupili cztery różne suplementy z L-dopą ze stron internetowych i sprawdzili je w laboratorium. Efekt: tylko jeden produkt zawierał dawkę zbliżoną do tej na etykiecie, a pozostałe były albo znacznie za słabe albo niebezpiecznie przedawkowane. W skrajnym przypadku dzienna dawka wynosiła aż 445 mg – znacznie więcej niż początkowa dawka lecznicza dla pacjentów z Parkinsonem – wylicza portal Leki.pl.

Nadużycie L-dopy może skutkować:

  • zaburzeniami rytmu serca i wahaniami ciśnienia,
  • zawrotami głowy,
  • halucynacjami,
  • problemami z kontrolowaniem ruchów.

Dlatego preparaty są szczególnie niebezpieczne dla osób już leczących się na Parkinsona, bo mogą nieświadomie przyjmować zwiększoną dawkę. W związku z tymi odkryciami naukowcy apelują o ostrożność i rozsądek, a przede wszystkim konsultację z lekarzem.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło