Senyszyn zrobiła ranking byłych pierwszych dam. "Specjalnie się nie starały"

9 godziny temu 6

Joanna Senyszyn by?a go?cini? kolejnego odcinka "Galaktyki Plotek". W rozmowie z Marcinem Wolniakiem podzieli?a si? zdaniem na temat by?ych pierwszych dam Polski.

Joanna Senyszyn, Agata Duda, Jolanta Kwa?niewska Fot. Plotek exclusive, KAPiF

Joanna Senyszyn zaszczyciła swoją obecnością w kolejnym odcinku podcastu Plotka - "Galaktyka Plotek". Była kandydatka na urząd prezydenta porozmawiała z naszym dziennikarzem Marcinem Wolniakiem na temat polityki, jak i spraw prywatnych. Jedną z poruszonych kwestii były także polskie pierwsze damy. Polityczka tak je oceniła.

Zobacz wideo Ranking pierwszych dam według Senyszyn. Zaskakująca kolejność

Joanna Senyszyn jasno o polskich pierwszych damach. "Po prostu były"

Redaktor Plotka poprosił na pewnym etapie rozmowy Joannę Senyszyn o stworzenie rankingu byłych pierwszych dam. Polityczka miała uporządkować je, poczynając od Danuty Wałęsy, przez Jolantę Kwaśniewską, Marię Kaczyńską, Annę Komorowską, aż po Agatę Dudę. Senyszyn niejako zaskoczyła odpowiedzią. - Nie ulega wątpliwości, że Jolanta Kwaśniewska tutaj jest pierwsza w tym rankingu. Potem na dobrą sprawę długo długo nic - zaczęła swoją odpowiedź. Następnie wspomniała jednak o Agacie Dudzie.

- Może tak jeszcze Agata Duda starała się jakoś ten wizerunek stworzyć... (...) No a później to właściwie były takie panie prezydentowe, które ani specjalnie dbały o swój wygląd, ani specjalnie się nie starały. Po prostu były - skwitowała ostatecznie Senyszyn.

Joanna Senyszyn szczerze o Agacie Dudzie. Nie gryzła się w język

Mówiąc o Agacie Dudzie, Senyszyn nie omieszkała także ocenić jej dziesięcioletniej kadencji w roli pierwszej damy. - Nic nie mówiła, taka milcząca. Kiedyś powiedziałam, że to tylko wieszak na ubrania, co było wielką podobno obrazą - skomentowała polityczka. - Jak się jest na takim stołku, to trzeba umieć znosić krytykę. Ostatecznie skompromitowała się tą wypowiedzią, że "to już jest koniec" i że jest najszczęśliwsza po dziesięciu latach. To nie jest przymusowe stanowisko, tak naprawdę mogła iść do pracy w tym czasie, jeżeli ją tak bolało reprezentowanie Rzeczpospolitej - dodała Senyszyn. Odniosła się przy tym do wypowiedzi Dudy z sierpnia, gdy wraz z mężem brała udział w uroczystości odwołania ministrów Kancelarii Prezydenta RP. - Coś się kończy, coś zaczyna. Ja chyba jestem najszczęśliwszym człowiekiem w tej kancelarii. Pożegnam się z państwem słowami mojej ukochanej piosenki "to już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść" - powiedziała wówczas była pierwsza dama, tuż przed zaprzysiężeniem nowego prezydenta. 

Dzi?kujemy za przeczytanie artyku?u!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło