Seniorka złapana na kradzieży w supermarkecie. Policja zaskoczyła reakcją

2 miesięcy temu 21

65-letnia pani Basia w sobotę 15 listopada została złapana w sklepie na kradzieży. Policjanci zlitowali się jednak nad emerytką, a jej historię opisali w rozmowie z „Faktem”.

Pani Basia z Oświęcimia w województwie małopolskim to emerytka, osoba samotna, chorująca onkologicznie. Za 1500 złotych ledwie stać ją na rachunki i leki, dlatego często chodzi głodna. W ostatnią sobotę nie miała pieniędzy na jedzenie, więc zdecydowała się na kradzież.

Oświęcim. Emerytka przyłapana na kradzieży. Policja zaskoczyła reakcją

Jak relacjonuje „Fakt”, przyłapana na gorącym uczynku seniorka zalała się łzami. Policjantom przyznała, że nie ma środków na życie. Jeden ze świadków całej sceny opisał to zdarzenie w mediach społecznościowych, poruszony nie tylko sytuacja kobiety, ale też zachowaniem funkcjonariuszy. Dzielnicowi nie tylko nie ukarali 65-latki, ale jeszcze sami zapłacili za jej zakupy.

„W sobotę przed południem dzielnicowi asp. Mariusz Syrek oraz sierż. Mateusz Stybak, interweniowali w jednym z oświęcimskich marketów, gdzie doszło do kradzieży sklepowej. W trakcie czynności ustalili, że sprawczynią kradzieży artykułów spożywczych na kwotę 80 zł, była 65-letnia mieszkanka Oświęcimia” – potwierdziła policja.

„Zapłakana i roztrzęsiona kobieta przekazała, że ma bardzo trudną sytuację finansową. Utrzymuje się z niewielkiej emerytury, która ledwo wystarcza na opłacenie mieszkania, skromne jedzenie i zakup leków” – informowała „Fakt” asp. szt. Małgorzata Jurecka, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.

Oświęcim. Dzielnicowi pomogli seniorce, dołączyła komenda

Seniorka tłumaczyła, że w tym miesiącu zwyczajnie zabrakło jej pieniędzy, a czeka ją jeszcze pobyt w szpitalu. — Dzielnicowi ustalili, że kobieta nigdy wcześniej nie dopuściła się kradzieży, więc za popełnione wykroczenie ją pouczyli – relacjonowała Jurecka.

– Poinformowali również, że po pomoc i wsparcie, w tak trudnej życiowej sytuacji, powinna zwrócić się do pracowników Centrum Usług Społecznych w Oświęcimiu. Następnie w kasie sklepu zapłacili za produkty, które kobieta miała w koszyku, po czym wręczyli zakupy seniorce. Kobieta podziękowała policjantom za zrozumienie jej sytuacji i udzieloną pomoc – dodawała.

Historia pani Basi poruszyła funkcjonariuszy z lokalnej komendy. – Aby pomóc tej pani skontaktowaliśmy się już z Centrum Usług Społecznych (dawny MOPS w Oświęcimiu), żeby sprawdzić, czy pani Basi przysługuje jakieś wsparcie. Zastanawiamy się też na większą pomocą. Szukamy stowarzyszenia, które mogłoby objąć ją opieką – przekazała rzeczniczka.

– My nie możemy bowiem przyjmować pieniędzy. Osoby, które chciałyby wesprzeć seniorkę, proszone są o kontakt z Centrum Usług Społecznych w Oświęcimiu lub naszą jednostką. Na pewno przez jakiś czas będziemy dowozić pani Basi przekazywane produkty. Nie pozostawimy jej bez pomocy – zapewniała asp. szt. Małgorzata Jurecka.

Czytaj też:
Rodzina poinformowała o zaginięciu kobiety. Liczyła się każda minuta
Czytaj też:
Seniorzy otrzymają dodatkowe 150 zł? Ministra o propozycji prezydenta

Przeczytaj źródło