Sędziowie rejonowi zdominują KRS? Obawia się tego HFPC

16 godziny temu 7

Zaproponowany przez resort sprawiedliwości model wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa spowoduje, że w organie tym zasiądą przede wszystkim przedstawiciele sędziów rejonowych. Taką tezę stawia w swojej opinii Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Za dużo przedstawicieli sędziów rejonowych?

HFPC przedstawiła właśnie uwagi do przygotowanego przez resort Waldemara Żurka projektu nowelizacji ustawy o KRS. Zgodnie z nim zmianie ma ulec sposób wyłaniania sędziowskiej części tego organu – zamiast Sejmu sędziów wybierać do rady mają sami sędziowie.

Jak tłumaczy fundacja, wybór ten zostanie przeprowadzony w ogólnopolskim głosowaniu podzielonym na siedem równoległych wyborów, które mają odpowiadać rodzajom i szczeblom sądów. Każdy sędzia będzie mógł głosować w każdym z nich i oddać tyle głosów, ile miejsc będzie do obsadzenia. Dla przykładu - 6 głosów w wyborach przedstawiciela sędziów sądów rejonowych, jeden głos w wyborach sędziego Sądu Najwyższego. „Oznacza to, że sędzia Sądu Rejonowego będzie miał taką samą siłę głosu co sędzia Sądu Najwyższego, nawet przy wyborze przedstawiciela sędziów Sądu Najwyższego” – zauważa HFPC.

Jak czytamy w opinii, taki system wyborczy będzie premiował sędziów sądów rejonowych jako najliczniejszą z grup sędziów (stanowią oni ok. 60 proc. wszystkich sędziów). „Taki model jedynie formalnie będzie odpowiadał wymogom Konstytucji, doprowadzi bowiem do sytuacji, w której w KRS znajdą się przedstawiciele wszystkich rodzajów i szczebli sądownictwa. W praktyce wybierani sędziowscy członkowie KRS będą jednak reprezentantami sędziów sądów rejonowych, jako grupy o największym wpływie na rezultat wyborów” – wskazuje adwokat Marcin Wolny, prawnik HFPC.

Stowarzyszenia sędziowskie opanują Krajową Radę Sądownictwa?

Ponadto fundacja twierdzi, że zaproponowany przez resort sprawiedliwości tryb przeprowadzenia wyboru będzie prowadził do faworyzowania dużych stowarzyszeń sędziowskich. Chodzi o projektowany przepis, zgodnie z którym kandydat na członka KRS będzie musiał uzbierać 100 głosów poparcia. Jak tłumaczy mec. Wolny, tego rodzaju preferencyjne traktowanie dużych stowarzyszeń sędziowskich może budzić pytania o zaistnienie konfliktu interesów.

- Dodatkowo, taki sposób przeprowadzenia wyborów może spowodować, że ich wynik będzie znany jeszcze przed samym aktem głosowania – uważa prawnik.

Jak już pisał DGP, podobne obawy wyraził także rzecznik praw obywatelskich, który dodatkowo podniósł problem przewidzianego w projekcie stosunkowo krótkiego czasu, jaki będą mieli kandydaci, aby uzbierać 100 podpisów pod listą poparcia.

- Kumulacja tych ograniczeń może prowadzić do tego, że realną szansę na ubieganie się o członkostwo w KRS będą mieli wyłącznie sędziowie będący członkami największych stowarzyszeń sędziów. Będzie to stawiało w gorszej sytuacji sędziów, którzy nie korzystają z wolności zrzeszania się lub są członkami mniejszych stowarzyszeń – podkreślił prof. Marcin Wiącek.

HFPC odniosła się również do zawartych w opisywanym projekcie regulacji, zgodnie z którymi sędziowskim członkiem KRS będzie mógł zostać sędzia legitymujący się co najmniej dziesięcioletnim stażem na stanowisku sędziego oraz co najmniej pięcioletnim stażem na aktualnie zajmowanym stanowisku. Jej zdaniem ten wymóg pozostaje w zgodzie ze stanowiskiem Komisji Weneckiej, która dopuściła stosowanie kryterium stażowego do określenia biernego prawa wyborczego. Fundacja podkreśla również, że nie należy doszukiwać się niezgodności z konstytucją omawianego rozwiązania. Odniosła się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, jaki zapadł w sprawie K 25/07. W uzasadnieniu tego orzeczenia pojawiła się bowiem opinia, że ustawodawca „nie ma prawa do ustanawiania dodatkowych reguł, który z sędziów może ubiegać się o wybór do Rady i może być do Rady wybrany, a który ma być tego prawa pozbawiony. Ustawodawca został jedynie zobowiązany do uregulowania sposobu wyboru sędziów do Rady." Zdaniem fundacji pogląd ten był zbyt daleko idący. A to dlatego, że 187 ust. 4 ustawy zasadniczej pozostawia ustawodawcy zwykłemu dużą swobodę, uprawniając go do uregulowania sposobu wyboru członków KRS. Przepis ten stanowi bowiem, że ustrój, zakres działania i tryb pracy Krajowej Rady Sądownictwa oraz sposób wyboru jej członków określa ustawa. Autorzy opinii podzielili również argumenty RPO, który wskazywał, że „stworzenie kryteriów odwołujących się do doświadczenia nie może samo w sobie być uznane za niekonstytucyjne, o ile nie jest ono arbitralne, mieści się w granicach racjonalności, a jego rzeczywistym celem nie jest pozbawienie określonej kategorii osób możliwości ubiegania się o wybór.”.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przeczytaj źródło