Sceny w Pucharze Świata. Polka była liderką! "Odpaliła zakopiańskie rakiety"

1 tydzień temu 13

Maryna Gąsienica-Daniel pokazuje, że jest w wysokiej dyspozycji. W pierwszych tegorocznych zawodach Pucharu Świata w Kranjskiej Gorze spisała się dobrze obu zjazdach, dzięki czemu była nawet liderką rywalizacji. Jednak inne zawodniczki też pokazały klasę, przez co ostatecznie reprezentantka Polski znalazła się poza podium.

Maryna Gąsienica-Daniel zrzut ekranu z Eurosportu

Maryna Gąsienica-Daniel zakończyła 2025 r. zajęciem piątego miejsca w zawodach slalomu giganta w austriackim Semmering. A wydawało się, że jeszcze lepiej pójdzie jej w pierwszych noworocznych zawodach, w słoweńskiej Kranjskiej Gorze.

Zobacz wideo To jest najlepsza praca. "Gadam o 22 gościach i mi za to płacą"

Maryna Gąsienica-Daniel walczyła o zwycięstwo w Pucharze Świata w Kranjskiej Gorze

Już pierwszy przejazd pokazał, że reprezentantka Polski może być w czołówce. Pokonała trasę w ciągu 1:02,85, co dało jej dziewiąte miejsce. Do prowadzącej Szwajcarki Camile Rast traciła 1,47 s, a do podium nieznacznie ponad sekundę.

W drugiej serii Gąsienica-Daniel pokazała moc i pokonała trasę w ciągu 58,76 s. - Odpaliła swoje zakopiańskie rakiety - stwierdził komentator Eurosportu, a Polka była liderką. Jednak jej rywalki też pokazały wielkie umiejętności.

Maryna 

Pierwsza błysnęła Sara Hector, której końcowy czas wyniósł 2:00,59, czyli o sekundę i dwie setne lepiej od reprezentantki Polski. A za moment Julia Scheib, liderka klasyfikacji generalnej PŚ przebiła Szwedkę o 0,30 s i objęła prowadzenie.

Austriaczka utrzymała je niemal do końca - przebiła ją dopiero Rast, która oba zjazdy pokonała w 2:00,09. Podium uzupełniła Paula Moltzan z czasem 2:00,56, natomiast Gąsienica-Daniel ostatecznie zajęła siódme miejsce.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło