Data utworzenia: 17 listopada 2025, 14:19.
Coraz więcej rolników osiąga kres swoich możliwości. Przyczyn jest wiele: od surowych przepisów, dysfunkcyjnych systemów rodzinnych i dużego obciążenia pracą, po przestarzałe sposoby myślenia i presję czasu, które mogą niektórych złamać. Tak było również w przypadku męża Eleny Lohmann, który odebrał sobie życie. To dramatyczna historia kobiety, która wyszła za mąż za mężczyznę i... za jego farmę. "Mój mąż był bardzo sumienny, ale w środku często czuł się wyczerpany i pusty" – zdradza Elena. Takich historii jest o wiele więcej, a średnio w Niemczech każdego dnia dwóch rolników odbiera sobie życie.
Wieś w południowych Niemczech. Późne lato, kukurydza rośnie wysoko, jaskółki latają nisko. Czaple kroczą po polach, na drogach jest więcej traktorów niż samochodów. W ogródkach przed domami stoją trampoliny z wyblakłymi siatkami. Między oborami a starym kościołem: dom Eleny Lohmann.
W środku, na stole w jadalni, stoi wazon z polnymi kwiatami. Deszcz uderza o kuchenne okno. Elena siedzi ze szklanką herbaty w ogrodniczkach, z włosami związanymi z tyłu. Ogrzewanie podłogowe jest włączone. Imię Eleny zostało zmienione; chce pozostać anonimowa, aby jej byli teściowie i wieś nie mogli jej już skrzywdzić. Minęło osiem lat, odkąd jej mąż nie wrócił ze stodoły. Od tamtej pory nauczyła się żyć z ciszą. Tak jak wielu innych.
- / 123RF
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Źródło: Welt
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

2 miesięcy temu
25


English (US) ·
Polish (PL) ·