Data utworzenia: 24 listopada 2025, 14:40.
Wstrząsające wydarzenia rozegrały się w czwartek, 20 listopada, w jednym z bloków przy ulicy Sadowej w Sanoku. 46-letni Wojciech M. zabarykadował się w mieszkaniu z własną matką, a sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Policja interweniowała, finał okazał się tragiczny. Kobieta zginęła od licznych ran, a napastnik został zastrzelony po tym, jak zaatakował funkcjonariuszy i strażaka repliką miecza. Prokuratura właśnie ujawniła wstępne wyniki sekcji zwłok obojga zmarłych.
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia o podejrzeniu ulatniania się gazu w jednym z mieszkań. Na miejsce natychmiast skierowano policję, straż pożarną oraz pogotowie gazowe. Po siłowym wejściu do lokalu funkcjonariusze ujrzeli leżącą na podłodze 69-letnią kobietę. W tym momencie z innego pomieszczenia wybiegł jej syn, uzbrojony w miecz lub maczetę, i zaatakował służby.
Wojciech M. z Sanoka zamordował matkę mieczem, potem z tym samym narzędziem ruszył na strażaka i policjantów
Wojciech M. zranił strażaka oraz trzech policjantów. Funkcjonariusze próbowali go obezwładnić przy użyciu gazu, jednak mężczyzna nie przestawał atakować. Wtedy policjanci zdecydowali się na użycie broni. 46-latek został postrzelony wielokrotnie i zmarł na miejscu.
Zmarła kobieta, Maria M. (69 l.) jak wynika z ustaleń biegłych, miała liczne obrażenia wielonarządowe, w tym przebite płuco. Prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk z Prokuratury Okręgowej w Krośnie poinformowała, że obrażenia mogły powstać w wyniku działania ostrego narzędzia, najprawdopodobniej miecza. Co więcej, rany wskazują, że starsza pani próbowała się bronić.
Z kolei na ciele 46-letniego napastnika stwierdzono wiele ran postrzałowych — każda z nich mogła być śmiertelna. Na pełne pisemne wyniki sekcji trzeba jeszcze poczekać.
W wyniku ataku poważnie ranny został strażak. Śmigłowcem przetransportowano go do szpitala w Rzeszowie. Pozostali poszkodowani, trzej policjanci trafili do miejscowych szpitali. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
46-letni Wojciech M. interesował się historią. Na swoim kanale w serwisie YouTube publikował treści związane z historycznymi strojami i uzbrojeniem. Narzędzie, którym zaatakował służby, to najprawdopodobniej replika średniowiecznego miecza.
/7
YouTube, Telegram / LASKAR-MEDIA
Prokuratura ujawniła, że Wojciech M. zabił swoją matkę mieczem. Potem z tą samą bronią rzucił się na służby i został zastrzelony.
/7
- / LASKAR-MEDIA
Prokuratura ujawniła, że Wojciech M. zabił swoją matkę mieczem. Potem z tą samą bronią rzucił się na służby i został zastrzelony.
/7
- / LASKAR-MEDIA
Prokuratura ujawniła, że Wojciech M. zabił swoją matkę mieczem. Potem z tą samą bronią rzucił się na służby i został zastrzelony.
/7
- / LASKAR-MEDIA
Prokuratura ujawniła, że Wojciech M. zabił swoją matkę mieczem. Potem z tą samą bronią rzucił się na służby i został zastrzelony.
/7
- / Telegram
Prokuratura ujawniła, że Wojciech M. zabił swoją matkę mieczem. Potem z tą samą bronią rzucił się na służby i został zastrzelony.
/7
- / YouTube
Prokuratura ujawniła, że Wojciech M. zabił swoją matkę mieczem. Potem z tą samą bronią rzucił się na służby i został zastrzelony.
/7
Remiza.pl / X
Prokuratura ujawniła, że Wojciech M. zabił swoją matkę mieczem. Potem z tą samą bronią rzucił się na służby i został zastrzelony.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

1 miesiąc temu
16


English (US) ·
Polish (PL) ·