Data utworzenia: 20 listopada 2025, 20:14.
W Sejmie ruszają prace nad rządowym projektem zmian w spółdzielniach mieszkaniowych. Na pierwszy rzut oka projekt wydaje się rewolucyjny, ponieważ wreszcie ma zostać wprowadzona kadencyjność władz spółdzielni. Koniec wiecznych prezesów? Nic z tego. Była senator, obecnie ekspertka ds. spółdzielni mieszkaniowych miażdży rządowe rozwiązania. I wylicza ich wady. — Te propozycje do końca betonują struktury spółdzielcze w PRL-owskiej formie — mówi "Faktowi" Lidia Staroń.
W Polsce jest ok. 3,4 tys spółdzielni mieszkaniowych, mieszka w nich ok. 12 mln osób. Spółdzielcy od lat wskazują na patologie, jakie toczą osiedla: "wieczni" prezesi, którzy zasiadają na stołkach od dziesięcioleci, nietransparentne wydatki, utrudnianie dostępu do dokumentów. — Przez ostatnie kilkanaście lat wiele udało się zmienić, m.in. wprowadzić uwłaszczenie, pozwolić na podział majątku spółdzielni, wyodrębnienie wspólnoty — wylicza w rozmowie z "Faktem" Lidia Staroń była senatorka, ekspertka prawa spółdzielczego. Jak wskazuje, kolejne zmiany są bardzo potrzebne. Jednak projekt, który został przyjęty przez rząd i skierowany do Sejmu, nie tylko nie rozwiązuje problemów spółdzielców, ale jeszcze odbiera im podstawowe prawa. — To próba przywrócenia wręcz PRL-owskich przepisów niekorzystnych dla członków spółdzielni — grzmi ekspertka. I wskazuje na przykładowe "słabe punkty" rządowej reformy.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Źródło: Fakt online
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

2 miesięcy temu
26


English (US) ·
Polish (PL) ·