Wnioski o awanse oficerskie w ABW zostaną ponownie skierowane do prezydenta, jeśli prezydent zadeklaruje, że je podpisze - zapowiada w rozmowie z Gazeta.pl rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Spór o awanse
Prezydent Karol Nawrocki ostatecznie odmówił podpisania awansów na pierwszy stopień oficerski dla 136 funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego. O tym, że w Pałacu Prezydenckim nie ma akceptacji dla rządowego wniosku w tej sprawie, informował już 7 listopada premier Donald Tusk. W reakcji na te słowa Karol Nawrocki zarzucił szefowi rządu, iż ten uniemożliwia mu spotkania z szefami specsłużb i to, jak sugerował, miało być powodem braku awansów. W środę nadzorujący służby specjalne minister Tomasz Siemoniak poinformował, iż Kancelaria Prezydenta zwróciła rządowi wniosek dotyczący awansów w ABW. Podobne pismo, w sprawie SKW, jak wynika z naszych ustaleń, trafiło do MON.
- Odesłaliśmy te wnioski bez rozpatrzenia, ponieważ tak jak wcześniej pan prezydent mówił, oczekuje na spotkanie z szefami służb specjalnych - tłumaczył w rozmowie z Polsat News rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, pytany o informacje przekazane przed południem przez Siemoniaka.
Rząd jednak nie składa broni i zamierza w dalszym ciągu walczyć o awanse dla funkcjonariuszy specsłużb. - Wnioskuję jeszcze raz do pana prezydenta o podjęcie pozytywnej decyzji w nominowaniu na pierwsze stopnie oficerskie. Nie wolno przez pryzmat swoich poglądów politycznych, swojej czasem może nawet niechęci do rządu, karać młodych ludzi, którzy chcą służyć państwu polskiemu - zaapelował w środę szef MON i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Ponowienia wniosków w sprawie awansów w ABW nie wyklucza z kolei rzecznik ministra Tomasza Siemoniaka. - Zostanie przesłany z powrotem, jeśli pan prezydent powie, że nastąpiło opamiętanie i że go podpisze - mówi nam Jacek Dobrzyński.
Spór o odznaczenia
Siemoniak przekazał ponadto w środę (potwierdzając tym samym wcześniejsze informacje portalu tvn24.pl), iż prezydent Nawrocki odmówił przyznania odznaczeń państwowych funkcjonariuszom specsłużb, które - podobnie jak awanse - miały zostać wręczone w związku ze Świętem Niepodległości. "Także tym (funkcjonariuszom – red.), którzy walczą z aktami dywersji na zlecenie obcych służb. Narażają swoje życie i zdrowie dla naszego bezpieczeństwa. Zasługują na nasz najwyższy szacunek. Nawet fatalne decyzje prezydenta im jego nie odbiorą. Cała Polska jest z Wami!" - napisał Siemoniak na X.
Według rzecznika prezydenta, rządowe wnioski o odznaczenia nie zostały odrzucone. "Czekają na rozpatrzenie, ale zanim Pan Prezydent złoży swój podpis pod każdym z nich, chce się spotkać z kierującymi służbami specjalnymi oficerami" - napisał Rafał Leśkiewicz na X. I dodał, że we wnioskach odznaczeniowych "znalazły się nazwiska funkcjonariuszy, co do których istnieją poważne obawy, że byli zaangażowani w działania przeciwko" Nawrockiemu jeszcze w kampanii wyborczej.
"Prezydencki rzecznik łże. Święto Niepodległości, jak co roku, przypada 11 listopada i właśnie z tej okazji (co jasno napisał minister Tomasz Siemoniak) najbardziej zasłużeni funkcjonariusze mieli otrzymać odznaczenia jako wyraz uznania i szacunku za ich służbę i poświęcenie, Funkcjonariusze służb specjalnych to nie karta przetargowa czy zakładnicy czyjegoś "widzimisię". To oni walczą z aktami dywersji, narażając swoje życie i zdrowie dla bezpieczeństwa Polski i Polaków. Przypadające 11 listopada Święto Niepodległości to doskonały moment, żeby im za to podziękować. Przegapiliście to panie rzeczniku i dalej brniecie w swoich fobiach i matactwach. Skandal to mało powiedziane" - tak z kolei na środowy wpis Rafała Leśkiewicza zareagował z kolei Jacek Dobrzyński.
Zarzuty formułowane przez prezydenckiego rzecznika, dotyczące kampanii wyborczej, wiążą się ze sprawą kawalerki, którą Karol Nawrocki miał przed laty nabyć w niejasnych okolicznościach od starszego gdańszczanina, Jerzego Ż. (ostatecznie przekazał ją na cele charytatywne). Otoczenie prezydenta jest przekonane, że informacje, które publikował w tej sprawie Onet, pochodziły z ABW (dziennikarze Onetu zaprzeczali, tłumacząc, iż na sprawę kawalerki trafili przeglądając księgi wieczyste).
Dziś głos zabrał Donald Tusk. "Prezydent uparcie odmawia podpisania wniosków dla młodych funkcjonariuszy służb specjalnych na pierwszy (!) stopień oficerski oraz odznaczeń dla bohaterów walki z obcą dywersją" - napisał. "To nie jest tylko próba przejęcia kompetencji rządu. To sabotaż wymierzony w bezpieczeństwo państwa!" - dodał premier.



English (US) ·
Polish (PL) ·