W listopadzie Afimico Pululu podjął ważną decyzję w sprawie swojej kariery i zdecydował się na reprezentowanie barw narodowych Demokratycznej Republiki Konga. Lider Jagiellonii Białystok musi jednak przeżyć pierwsze rozczarowanie, gdyż selekcjoner Sebastien Desabre nie powołał go do kadry na Puchar Narodów Afryki. Znalazł za to miejsce dla piłkarza... Legii Warszawa.
screen/Canal+/ https://x.com/CANALPLUS_SPORT/status/1969133852640628871
Pomimo 26 lat na karku, Pululu jeszcze nie zadebiutował w barwach żadnej reprezentacji narodowej, a przecież był wyróżniającym się piłkarzem ekipy, która dotarła do ćwierćfinału ubiegłorocznej Ligi Konferencji. O jego względy zabiegały DR Konga oraz Angola. 10 listopada piłkarz postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości.
Zobacz wideo Kosecki szczerze o kapitanie Legii: Był niesamowity, miał jaja ze stali
- W ostatnim czasie widziałam wiele informacji krążących na mój temat i niestety niektóre z nich są całkowicie fałszywe. Chcę zatem raz na zawsze wyjaśnić tę sytuację. Tak, Angolska Federacja Piłkarska skontaktowała się ze mną niedawno i dziękuję im za zainteresowanie. Ale moje stanowisko nigdy się nie zmieniło: mój wybór został podjęty dawno temu: chcę reprezentować Demokratyczną Republikę Konga. To powód do dumy i zaszczyt walczyć każdego dnia o prawo noszenia barw mojego kraju - wyjaśnił Pululu w relacji na Instagramie.
Pierwsze rozczarowanie. Pululu nie pojedzie na Puchar Narodów Afryki
Okazuje się jednak, że 26-latek nie będzie miał łatwego zadania, by przebić się do kadry DR Konga. To obecnie naprawdę mocna reprezentacja, która ma miejsce w finałach międzynarodowych baraży do przyszłorocznych mistrzostw świata. Tam zmierzy się z wygranym meczu Nowa Kaledonia - Jamajka, więc niezależnie od rywala będzie faworytem.
W drużynie nie brakuje nazwisk grających w lepszych klubach niż Jagiellonia. Jednymi z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy DR Konga są Aaron Wan-Bissaka (West Ham United), Noah Sadiki i Arthur Masuaku (obaj Sunderland), Axel Tuanzebe (Burnley), Charles Pickel (Espanyol) czy Ngalayel Mukau (Lille). Innymi słowy, roi się tam od zawodników na co dzień występujących w topowych rozgrywkach.
Jeżeli chodzi o napastników, francuski szkoleniowiec na PNA zdecydował powołać się Cedrica Bakambu (Real Betis), Meschaka Elię (Alanyaspor), Samuela Essende (Augsburg), Fistona Mayele (Pyramids) czy Simona Banzę (Al-Jazira). Niech nie zwiodą was nazwy klubów ostatniej dwójki. Pytamids to aktualny triumfator Afrykańskiej Ligi Mistrzów. Z kolei Banza wprawdzie gra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale tamtejszy klub we wrześniu tego roku zapłacił za niego Bradze 8,5 miliona euro.
Pululu wcale nie będzie miał łatwej drogi, by wywalczyć sobie miejsce w reprezentacji, a zapewne po cichu liczy na potencjalne powołanie na przyszłoroczny mundial. Ale nie znaczy to, że w każdej formacji Sebastien Desabre posiada aż taki kłopot bogactwa. Do obrony powołał na przykład... Steve'a Kapuadiego z Legii Warszawa, który ma za sobą jeden mecz rozegrany w barwach narodowych.
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU

1 miesiąc temu
29


English (US) ·
Polish (PL) ·