Rosyjski "taniec na kościach" w Mariupolu. Ogłosili repertuar dla miejsca zbrodni wojennej

2 tygodni temu 14

Rosja chce ponownie otworzyć Teatr Dramatyczny w ukraińskim Mariupolu, który zniszczyła w 2022 roku. Zdaniem jednej z byłych aktorek jest to "taniec na kościach" z uwagi na zbrodnię, do której tam doszło.

Teatr Dramatyczny w Mariupolu (zdjęcie archiwalne) Fot. REUTERS/Alexander Ermochenko

Rosja przejęła ukraiński Teatr Dramatyczny w Mariupolu

Według doniesień dziennika "The Guardian" rosyjskie władze okupacyjne obsadziły Igora Sołonina na stanowisku dyrektora Teatru Dramatycznego w okupowanym Mariupolu (Ukraina). Pod jego przewodnictwem placówka ma zostać ponownie otwarta jeszcze w grudniu. Jak zwrócili uwagę dziennikarze, w repertuarze placówki kulturalnej znalazła się rosyjska baśń "Szkarłatny kwiat". "Teatr odradza się wraz z Mariupolem. Rosyjska i radziecka klasyka powróciła na scenę" - napisano w oświadczeniu. Decyzja wzbudziła sprzeciw m.in. byłych pracowników z uwagi na wydarzenia, do których tam doszło.

- Nie potrafię tego opisać inaczej niż cynizmem. W tym miejscu powinien stać pomnik ku czci mieszkańców Mariupola, którzy zginęli podczas okupacji miasta przez Rosję, a nie miejsce rozrywki - powiedział dziennikowi fotograf z Mariupola, który współpracował z teatrem Jewgienij Sosnowski. Podobnego zdania jest była aktorka teatru Vira Lebedynska. - Pieśni i tańce na tych wszystkich kościach? Mam przeczucie, że dusze ludzi, którzy tam zginęli, nie pozwolą im tam dobrze się bawić - stwierdziła artystka. 

Zobacz wideo Rosja udaje, że nie musi negocjować, a jest do tego zmuszona

Schronienie dla cywili i ogromny napis 

Według organizacji Amnesty International Teatr Dramatyczny w Mariupolu na początku ataku Rosji na Ukrainę służył jako schronienie dla cywilów. Był również centrum dystrybucji żywności i informacji. Na placu przed głównym i tylnym wejściem do budynku widniał napis "DZIECI". Jak wskazano, był on na tyle duży, że dało się go dostrzec z samolotu. Pomimo tego 16 marca 2022 roku krótko po godzinie 10 doszło do rosyjskiego nalotu, który praktycznie zniszczył teatr. W środku znajdowało się wtedy setki cywilów, wielu z nich zginęło. "Dowody zebrane przez Amnesty International wskazują, że atak był zbrodnią wojenną" - poinformowała organizacja. Rosja - oraz nowy dyrektor teatru Igor Sołownin - twierdzą jednak, że do zniszczeń doszło na skutek eksplozji wewnątrz budynku, czemu zaprzecza kilka niezależnych śledztw wskazujących na bomby lotnicze.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło