Arkadiusz Stempin i Artur Nowak krytycznie ocenili arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Historyk i publicysta poruszyli też kwestię kościelnej komisji ds. pedofilii i wzywań papieża Leona XIV.
Arkadiusz Stempin w rozmowie z Gazetą.pl przyznał, że wierni i duchowni w Krakowie „na pewno” odetchnęli z ulgą po odejściu abpa Marka Jędraszewskiego. Zaznaczył, że rozczarowanie było tak wielkie, że księża odliczali czas do końca rządów byłego już metropolity. Jego zdaniem niechęć do abpa Jędraszewskiego wykraczała poza Polskę.
– Nie został kardynałem, co wskazuje na wotum nieufności ze strony samego papieża Franciszka. Zwykle znaczący biskupi z Krakowa otrzymywali kapelusze kardynalskie – zauważył historyk. – Jędraszewski okazał się kameleonem, zaczął prowokować, poszedł w kierunku dzielenia, „kapłaństwa smoleńskiego”, ostrego języka. Zauważył, że to mu przynosi aplauz na prawicy. Myślę, że to typ atencjusza, który zrobi wszystko, żeby o nim mówili – mówił z kolei Artur Nowak.
Zaskakujące słowa o arcybiskupie Marku Jędraszewskim. „Bardzo cieszy, gdy o nim piszą”
– Słyszałem z jego bliskiego otoczenia, że się bardzo cieszy, gdy o nim piszą. W myśl zasady: Niech piszą byle co, byleby nie pomylili nazwiska – dodał publicysta. Zdaniem Nowaka abp Jędraszewski jest „uczniem systemu, który ma dużą biegłość w dopasowywaniu się do okoliczności w celu ochrony własnych interesów”. – Zobaczył, że bardziej popłaca być strażnikiem pochwał prawicy niż jakiejś przyzwoitości uniwersyteckiej – kontynuował publicysta.
Stempin stwierdził, że Jędraszewski „jest przykładem człowieka Kościoła, któremu przetrącono kręgosłup”. – Wszędzie węszył niebezpieczeństwo. I bronił, atakując – podkreślił historyk. Zdaniem Stempina podpisaniem się pod listem w obronie Juliusza Paetza było „przekroczeniem Rubikonu i ta rzeka porwała go wtedy bezpowrotnie”. – Obsesyjnie upolitycznił przekaz religijny i skoncentrował się na etyce seksualnej – mówił o byłym metropolicie historyk.
Ostro o abp. Jędraszewskim. „Lider inkwizycyjnej, krucjatowej części polskiego duchowieństwa”
Jędraszewski został nazwany „liderem inkwizycyjnej, krucjatowej części polskiego duchowieństwa”. Nowak ocenił, że list duchownego to „taktyka, aby nie palić mostów”. Jędraszewski ma z kard. Grzegorzem Rysiem „nie darzyć się sympatią”. Według Stempina nominacja nowego metropolity krakowskiego „może zaskakiwać”. Nowak porównując obu hierarchów podkreślił, że Ryś „potrafi się ugryźć w język i ma wyczucie czasu oraz wie, co można powiedzieć publicznie, by dać się lubić”.
Z kolei „Jędraszewskiego lubić się nie dało”. W kontekście powołania komisji ds. zbadania pedofilii w Kościele Stempin powiedział, że „jest czymś wstydliwym, że ta komisja do dzisiaj nie powstała”. – To, że komisja nadal nie działa, obnaża polski episkopat – grzmiał historyk. Według Stempina „Kościół bardzo się boi oddawać niezależnym prawnikom swoje akta, co jest niedopuszczalne”.
Kościelna komisja ds. pedofili. „Nie znajduję uzasadnienia”
– Nie znajduję uzasadnienia, dlaczego tym nie zajmuje się polskie państwo, najlepiej specjalny zespół prokuratorów. Nie zgadzam się też z argumentem, powtarzanym przez prawników kościelnych, jakoby konkordat nie pozwalał przekazywać prokuraturze dokumentów – dziwił się Nowak. Stempin jest przekonany, że „kościelna komisja będzie służyła wyłącznie Kościołowi”.
– Otwarcie akt przez kard. Rysia prawdopodobnie uderzy w dziedzictwo Wojtyły. Choć niewykluczone, że po rządach kard. Dziwisza i abp. Jędraszewskiego tej dokumentacji już nie ma – mówił historyk. Stempin skomentował, że na razie „widać ostry opór” Kościoła ws. pedofilii. Historyk w kontekście wyzwań Leona XIV wskazał „na poluzowanie celibatu i dopuszczenie do ordynacji kobiet” w cywilizacji transatlantyckiej, a w przypadku Polski „próbę zatrzymania szybkiej sekularyzacji”.
Czytaj też:
„Zmiana o 180 stopni” w krakowskim Kościele. Watykan wysłał wyraźny sygnałCzytaj też:
Abp Jędraszewski zszokował. Tak nazwał Polaków



English (US) ·
Polish (PL) ·