Putin o zakończeniu wojny w Ukrainie i ataku na Europę. "Brzmi to śmiesznie"

1 miesiąc temu 18

Władimir Putin zabrał głos w sprawie planu pokojowego. Rosyjski przywódca wypowiedział się również podczas konferencji prasowej na temat "ataku na Europę".

Władimir Putin Fot. REUTERS/Ramil Sitdikov

Putin: Rosja jest gotowa zagwarantować "na papierze", że nie zaatakuje Europy

Władimir Putin podczas konferencji prasowej po wizycie w Biszkeku, stolicy Kirgistanu, oświadczył, że Rosja "zakończy działania wojenne w Ukrainie jedynie w przypadku, gdy armia ukraińska opuści okupowane terytoria". - Wojska Ukrainy opuszczą zajmowane przez siebie tereny. Wtedy zakończą się działania wojenne. Jeśli nie opuszczą, osiągniemy to drogą siłową - stwierdził rosyjski przywódca, cytowany przez "The Moscow Times". W jego ocenie Rosja chce porozumienia z Ukrainą, ale "prawnie jest to teraz niemożliwe". Jednocześnie Putin uważa, że wyniki rozmów między Ukrainą a USA w Genewie mogą stanowić podstawę przyszłych porozumień pokojowych. - Jak rozumiem, postanowili podzielić te 28 punktów na cztery oddzielne części. Wszystko to zostało nam przekazane - powiedział Putin i dodał, że na razie w tej sprawie nie ma żadnych ostatecznych ustaleń. Putin powiedział również, że Rosja jest gotowa zagwarantować "na papierze", że nie zaatakuje Europy. - Dla nas to brzmi śmiesznie, prawda, nigdy nie mieliśmy takich zamiarów, ale jeśli chcą to usłyszeć... proszę bardzo, utrwalimy to. Nie ma problemu - powiedział.

Analityczka o planie USA. Wskazuje na niepokojący zapis

Przypomnijmy, pierwotny kształt 28-punktowego planu pokojowego USA - według doniesień mediów - miał zakładać, że jeśli Ukraina zaatakowałaby Rosję, poniosłaby konsekwencje, natomiast odwrotna sytuacja nie jest w żaden sposób penalizowana. W planie zapisano również, że Rosja nie może dokonać inwazji, ale nie wspomniano o atakach z powietrza. Ponadto jeden z punktów brzmiał, że "oczekuje się, że Rosja nie dokona inwazji na terytorium państw sąsiednich". - W praktyce dopuszcza to możliwość ataku i wyraża jedynie nadzieję, że to się nie wydarzy, co jest bardzo niepokojące. Ponadto zapisy tego planu dowodzą, że pozwala się Rosji na decydowanie o wewnętrznych sprawach NATO - mówiła w rozmowie z Gazeta.pl Maria Piechowska, analityczka ds. Ukrainy z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Nowa wersja umowy z kolei ma zawierać wzmocnione gwarancje bezpieczeństwa. Biały Dom twierdzi, że delegacja ukraińska po weekendowych rozmowach w Genewie uznała ją za "odzwierciedlającą interesy narodowe Ukrainy".

Zobacz wideo Rosja postrzega nas wciąż jako zalążek imperium, który trzeba zniszczyć

Ciężkie walki na froncie. Rozpoczyna się bitwa o Hulajpole

Tymczasem w Ukrainie Rosjanie przesuwają pozycje niedaleko Hulajpola w obwodzie zaporoskim. Sytuacja ukraińskich obrońców jest tam coraz trudniejsza. Analitycy wojskowi mówią, że bitwa o miasto wydaje się nieunikniona. Rosjanie atakują z północnego wschodu, zbliżyli się na kilka kilometrów od Hulajpola. Próbują przeciąć ukraińskie szlaki dostaw logistycznych. Używają więcej dronów i intensywniej bombardują miasto. Roman Pohoriłyj z portalu Deep State podkreśla, że Hulajpole znalazło się w bardzo trudnej sytuacji - jedna linia obrony się przerwała, a ukraińskie wojska próbują ustanowić kolejną. Wzmacniają też rezerwy. - Rozpoczyna się bitwa o Hulajpole - ocenił ekspert. Zdaniem analityków wojskowych zdobycie miasta otworzy Rosjanom drogę w głąb obwodu zaporoskiego.

Przeczytaj źródło