Mychajło Fedorow ma 34 lata, a 21 stycznia skończy 35. Tym samym został najmłodszym ministrem obrony w historii Ukrainy. Jego nominacja jest elementem szerokiej rekonstrukcji rządu, którą 13 stycznia oficjalnie poparła Rada Najwyższa. W ramach tzw. "wielkiego resetu" zapowiedzianego przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego stanowiska stracili m.in. sam Fedorow jako minister cyfryzacji, dotychczasowy szef MON Denys Szmyhal oraz szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wasyl Maluk.
Zmiany kadrowe poprzedziły jednak burzliwe dyskusje w parlamencie. Część deputowanych otwarcie krytykowała moment ich przeprowadzenia, argumentując, że w warunkach trwającej wojny tak głęboka przebudowa rządu może być ryzykowna. Sam Fedorow, obejmując nowe stanowisko, wskazał już pierwsze priorytety. Jednym z nich ma być rozwiązanie problemów związanych z funkcjonowaniem Terytorialnych Centrów Rekrutacyjnych. Nowy minister zapowiedział szybki audyt tego obszaru i przedstawienie "systemowego rozwiązania", które ma uporządkować proces mobilizacji i ograniczyć narastające napięcia społeczne.
Zobacz wideo Strategia (nie)bezpieczeństwa narodowego Co to będzie (cały odcinek)
Kim jest Mychajło Fedorow?
Mychajło Fedorow urodził się 21 stycznia 1991 roku w miasteczku Wasylówka w obwodzie zaporoskim, które dziś znajduje się pod rosyjską okupacją. Zaczął zarabiać już jako nastolatek, pracując u lokalnych rolników przy zbiorach pomidorów i arbuzów. Jak sam po latach wspominał, przełomem w jego życiu był moment, gdy dostał własny komputer - to wtedy zaczął interesować się technologią i cyfrowym biznesem.
W kolejnych latach Fedorow próbował swoich sił jako przedsiębiorca. Zakładał sieć centrów edukacyjnych i kilka mniejszych projektów biznesowych, które jednak nie przyniosły większego sukcesu. Przełom nastąpił w 2015 roku, gdy jako 24-latek założył agencję cyfrową SMMSTUDIO. Początkowo firma obsługiwała lokalne kawiarnie i drobnych przedsiębiorców, ale dość szybko rozwinęła się, i zaczęła współpracować z dużymi ukraińskimi markami.
Polityczna kariera Fedorowa nabrała tempa w 2019 roku. Najpierw kierował cyfrową częścią kampanii prezydenckiej Wołodymyra Zełenskiego, a następnie odpowiadał za digital w kampanii parlamentarnej partii Sługa Narodu. W lipcu tego samego roku dostał się do Rady Najwyższej IX kadencji z pierwszej dziesiątki listy wyborczej, jednak w praktyce nie zdążył rozpocząć pracy poselskiej. Już pierwszego dnia działania nowego parlamentu został powołany na stanowisko wicepremiera oraz ministra transformacji cyfrowej w nowym rządzie.
Przez ponad sześć lat Fedorow odpowiadał za cyfryzację państwa i stał się jednym z głównych architektów reform w tym obszarze. To pod jego kierownictwem powstała aplikacja Diia, która stała się symbolem cyfrowych zmian w Ukrainie. Prezydent Zełenski, ogłaszając jego przeniesienie do resortu obrony, podkreślał, że Fedorow od dawna intensywnie pracuje także nad projektami związanymi z wojskiem, w tym nad tzw. armią dronów. Jak zaznaczył, połączenie doświadczenia w cyfryzacji ze współpracą z dowództwem wojskowym, producentami broni i partnerami zagranicznymi ma pomóc w przeprowadzeniu zmian, które realnie wzmocnią zdolności obronne Ukrainy.
Taras Fedirko, wykładowca Uniwersytetu w Glasgow i starszy badacz w Instytucie Nauk o Człowieku w Wiedniu, który zajmuje się badaniem transformacji elit politycznych w warunkach wojny, w rozmowie z portalem Suspilne zwrócił uwagę, że jeden z kluczowych projektów Fedorowa, czyli armia dronów, nie był finansowany z budżetu państwa. Jak podkreślił, środki na ten program pochodziły z dodatkowych pieniędzy, które Ministerstwo Transformacji Cyfrowej znalazło dzięki zbiórkom prowadzonym w ramach platformy United24. - Fedorow przeniósł metody organizacji crowdfundingu do sektora państwowego. Udało mu się zamienić innowacje społeczeństwa obywatelskiego w realną politykę publiczną i w efekcie częściowo rozwiązać problem niedoboru uzbrojenia na froncie - ocenił Fedirko.
Zdaniem badacza Mychajło Fedorow jest przede wszystkim "innowatorem organizacyjnym". W ciągu lat pracy w rządzie miał wielokrotnie pokazać, że potrafi rozwiązywać problemy w nowy sposób - omijać bariery państwowej biurokracji i bezpośrednio łączyć obywateli z ministerstwem oraz innymi instytucjami państwa. W takim modelu państwo przestaje być wyłącznie centralnym zarządcą i kontrolerem, a zaczyna działać jak platforma, która łączy darczyńców, sieci wolontariackie, producentów i wojsko wokół konkretnych celów, pełniąc przede wszystkim rolę koordynatora, uważa ekspert.
Mychajło Fedorow zapowiada reformę ukraińskiej armii
Wśród priorytetów na nowym stanowisku Mychajło Fedorow zapowiedział przede wszystkim rozwiązanie narastających problemów związanych z funkcjonowaniem Terytorialnych Centrów Rekrutacyjnych, czyli instytucji odpowiedzialnych w Ukrainie za mobilizację. Nowy minister obrony podkreślił, że kwestii tej nie można dłużej ignorować i zapowiedział szybki, kompleksowy audyt. Dopiero po jego zakończeniu resort ma przedstawić "systemowe rozwiązanie", które pozwoli uporządkować sytuację, a jednocześnie nie osłabi zdolności obronnych państwa. - Mamy już wizję, co z tym zrobić - powiedział Fedorow.
Minister zwrócił uwagę na skalę wyzwań. Według przedstawionych przez niego danych niemal dwa miliony obywateli Ukrainy znajduje się obecnie w rejestrach poszukiwanych - co w oczywisty sposób wiąże się z uchylaniem od mobilizacji. Dodatkowo blisko 200 tys. żołnierzy figuruje jako osoby, które samowolnie opuściły jednostki. Jak podkreślił Fedorow, to właśnie te problemy wymagają pilnego i priorytetowego rozwiązania, bo bez nich trudno mówić o stabilnym systemie uzupełniania armii.
Równolegle nowy szef resortu obrony zapowiada szybkie działania w obszarze nowoczesnego uzbrojenia. Jednym z pierwszych celów ma być pełne wyposażenie wszystkich brygad w odpowiednią liczbę dronów oraz gruntowna zmiana systemu szkolenia żołnierzy. Fedorow uważa też, że Ukraina powinna rozpocząć produkcję artyleryjskich pocisków z laserowym naprowadzaniem, a w siłach zbrojnych należy stworzyć odpowiednik rosyjskiego masowego drona typu "Mołnija". W jego ocenie tylko połączenie reform kadrowych, technologicznych i szkoleniowych pozwoli realnie wzmocnić ukraińską armię w warunkach trwającej wojny.
Ukraiński wojskowy ekspert Walentyn Badrak, dyrektor Centrum Badań Armii, Konwersji i Rozbrojenia, w rozmowie na antenie Espreso ocenił, że to obecnie najlepsza możliwa decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. - Mychajło Fedorow to młody człowiek, niezwiązany z dawnymi układami, ktoś, kto naprawdę chce dużych zmian. Najważniejsze, żeby pozwolono mu pracować - podkreślił Badrak.
Jego zdaniem przed nowym ministrem otwiera się "ogromna perspektywa", zwłaszcza w kontekście dalszego rozwoju projektów z obszaru defense tech i wojskowo-technicznej współpracy z partnerami zagranicznymi. Ekspert zwrócił uwagę, że jednym z największych problemów Ukrainy pozostaje spowolnienie programów rakietowych i trudności w pozyskiwaniu kluczowych technologii od sojuszników. - Wydaje mi się, że Fedorow ma tu bardzo duży potencjał, ale wszystko będzie zależeć od wielu czynników - od zespołu, który zbuduje, od tego, na ile prezydent będzie go wspierał, także medialnie, oraz od ogólnej sytuacji geopolitycznej - zaznaczył Badrak.
Czytaj także: "Koniec ochłodzenia? Ekspert o relacjach Polski i Ukrainy: Nawrocki i Zełenski mają już bezpośredni kontakt"



English (US) ·
Polish (PL) ·