Przedstawiciele Grenlandii w USA ostro odpowiadają Trumpowi. "Dlaczego nas nie spytacie?"

2 dni temu 7

W odpowiedzi na słowa Donalda Trumpa głos zabrali przedstawiciele Grenlandii w Stanach Zjednoczonych. Powołują się na wyniki sondażu, z którego wynika, że zdecydowana większość mieszkańców wyspy nie chce, by Grenlandia stała się częścią USA.

Grenlandia Fot. REUTERS/Leonhard Foeger

Sondaż: 85 proc. Grenlandczyków nie chce być częścią USA

Przedstawiciele Grenlandii w USA przywołali na portalu X wyniki sondażu Verian na zlecenie "Berlingske" i "Sermitsiaq", który został przeprowadzony w ubiegłym roku. Jak wynika z badania, znaczna większość Grenlandczyków nie chce być częścią Stanów Zjednoczonych. "Czy chcesz, aby Grenlandia opuściła Danię i stała się częścią Stanów Zjednoczonych?" - takie pytanie zadano ankietowanym. Wyniki pokazują, że aż 85 proc. Grenlandczyków nie chce dołączać do USA. Jedynie 6 proc. opowiada się za takim rozwiązaniem. Z kolei 9 proc. respondentów nie ma w tej sprawie zdania.

"Dlaczego nie zapytacie nas?"

"Dlaczego nie zapytacie nas, Kalaallit (rdzennych Grenlandczyków - red.)? Ostatnim razem, gdy przeprowadzono sondaż, tylko 6 proc. mieszkańców Grenlandii było za przyłączeniem się do Stanów Zjednoczonych" - podkreślili we wpisie przedstawiciele Grenlandii w USA.

Z kolei z opublikowanego w środę (14 stycznia) sondażu Reuters/Ipsos wynika, że zaledwie 17 proc. respondentów popiera przejęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone. 47 proc. badanych sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu. 36 proc. zadeklarowało, że nie ma zdania w tej sprawie. Jeśli chodzi o wyborców poszczególnych partii, to pomysł ten popiera 40 proc. Republikanów i 2 proc. Demokratów.

Zobacz wideo Amerykańska półkula. Sto lat interwencji

Rozmowy USA-Dania-Grenlandia

W środę 14 stycznia duńscy i grenlandzcy ministrowie rozmawiali w Białym Domu o przyszłości relacji Stanów Zjednoczonych i Grenlandii. W Waszyngtonie są duński minister spraw zagranicznych Lars LOkke Rasmussen oraz szefowa dyplomacji Grenlandii Vivian Motzfeldt. Spotkali się z wiceprezydentem J.D. Vance’em i sekretarzem stanu Marco Rubio. Spotkanie trwało niecałe półtorej godziny.

Przed rozmowami prezydent Donald Trump w mediach społecznościowych powtórzył, że "Stany Zjednoczone potrzebują Grenlandii". Argumentował, że kontrola nad największą wyspą świata jest kluczowa dla bezpieczeństwa narodowego USA. Przedstawiciele Grenlandii i Danii kategorycznie odrzucają te postulaty. Grenlandzki rząd przypomniał, że większość mieszkańców sprzeciwia się przyłączeniu do USA. Premier Jens-Frederik Nielsen wprost oświadczył, że "jeżeli trzeba wybierać między Stanami Zjednoczonymi a Danią, wybieramy Danię i NATO". Grenlandzka delegacja w Waszyngtonie przed rozmowami podkreślała, że sondaże pokazują zdecydowaną niechęć Grenlandczyków do zależności od USA. W środę również Norwegia i Szwecja poinformowała o wysłaniu personelu wojskowego na Grenlandię. Dania zapowiedziała z kolei zwiększenie swojej obecności wojskowej na wyspie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło