Prokuratura umarza śledztwo ws. zatrzymania Marcina Romanowskiego

2 dni temu 6

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień w związku z zatrzymaniem posła PiS Marcina Romanowskiego w lipcu 2024 r. Śledczy argumentują to "bezprecedensowym charakterem" sprawy.

"Uznanie zatrzymania za nielegalne nie skutkuje automatycznie odpowiedzialnością karną funkcjonariusza publicznego, który dokonał zatrzymania bądź polecił jego przeprowadzenie. Nie oznacza to również, że czynność ta pozostaje poza kontrolą w aspekcie odpowiedzialności karnej" - wskazała w środowym komunikacie prokurator Anna Adamiak, rzeczniczka prasowa prokuratora generalnego.

Podkreśliła, że "sprawa ta miała charakter bezprecedensowy, po raz pierwszy w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości dokonywano oceny zakresu ochrony immunitetu Rady Europy" i w realiach tej sprawy "brak jest zatem dowodów pozwalających na przyjęcie, że prokuratorzy podejmujący czynności w związku z zatrzymaniem Marcina R. mieli świadomość ich bezprawności lub co najmniej godzili się na naruszenie prawa".

Marcin Romanowski - poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości - jest podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości o popełnienie łącznie 19 przestępstw. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu.

Polityk został zatrzymany w połowie lipca 2024 r., po uchyleniu mu immunitetu przez Sejm, ale wtedy wniosek prokuratury o aresztowanie posła PiS odrzucił Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa, a po złożeniu zażalenia na tę decyzję przez prokuraturę - 27 września Sąd Okręgowy w Warszawie. Powodem był chroniący polityka immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

Dopiero 2 października 2024 r. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zgodziło się na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej, a także na jego zatrzymanie i areszt. Marcin Romanowski w połowie października ponownie usłyszał zarzuty, a w grudniu 2024 r. sąd zgodził się na areszt. W drugiej połowie grudnia 2024 r. polityk poinformował, że uzyskał azyl polityczny na Węgrzech.

Przeczytaj źródło