Nocne eksplozje w Caracas i nisko przelatujące samoloty wywołały chaos w całym kraju, a w konsekwencji – poważne zakłócenia w lotach pasażerskich na Karaibach. Rząd Wenezueli ogłosił stan wyjątkowy i oskarżył USA o ataki na cele wojskowe i cywilne, a Donald Trump potwierdził, że operacja została przeprowadzona. Jednocześnie wiele lotów komercyjnych musiało zostać pilnie przekierowanych, w tym z Portoryko, które – według nieoficjalnych źródeł – odegrało kluczową rolę w całej akcji.
Atak USA na Wenezuelę
W sobotę nad ranem w Caracas słychać było serię eksplozji. Wenezuelski rząd natychmiast ogłosił stan wyjątkowy, oskarżając Stany Zjednoczone o uderzenia zarówno w obiekty cywilne, jak i wojskowe.
Według władz Wenezueli celem amerykańskiej operacji są przede wszystkim zasoby ropy i minerałów. „Ludzie na ulice!” – apelowano do obywateli, zachęcając społeczeństwo do mobilizacji i odparcia „imperialistycznego ataku”.
Amerykańskie media, w tym CBS News i Reuters, powołując się na źródła w administracji USA, potwierdziły, że działania były częścią planowanej operacji wojskowej i objęły strategiczne cele w Caracas oraz okolicach.
Pojmanie prezydenta Wenezueli
Donald Trump w swoim oświadczeniu potwierdził przeprowadzenie „operacji z powodzeniem”. Jak podał, prezydent Wenezueli Nicolas Maduro wraz z żoną zostali schwytani i wywiezieni z kraju. Informacje te wywołały natychmiastowe poruszenie w regionie i globalne spekulacje o dalszym rozwoju sytuacji.
Federalna Administracja Lotnictwa w USA wprowadziła zakaz lotów komercyjnych nad Wenezuelą, powołując się na trwające działania wojskowe i bezpieczeństwo lotów.
Chaos w powietrzu – problemy w lotach pasażerskich
Nie tylko Caracas doświadczyło chaosu. Według nieoficjalnych informacji wiele lotów pasażerskich zostało przekierowanych z San Juan w Portoryko, które – jak podają źródła – mogło odegrać rolę w amerykańskiej operacji. Przekierowania wywołały zamieszanie wśród pasażerów i opóźnienia lotów na całym wschodnim wybrzeżu Ameryki oraz w regionie Karaibów.
Eksperci podkreślają, że takie nagłe manewry w lotnictwie cywilnym są rzadkie i wywołują poważne komplikacje logistyczne. Linie lotnicze zmuszone są do zmiany tras, a pasażerowie często muszą przesiadać się na alternatywne połączenia. „Militarna aktywność” w tym rejonie stwarza realne zagrożenie dla regularnych lotów i wymaga od służb cywilnych maksymalnej czujności.

1 tydzień temu
13






English (US) ·
Polish (PL) ·