147 dni - tyle dokładnie pozostało do rozpoczęcia mistrzostw świata w USA, Meksyku i Kanadzie. Tymczasem organizatorzy turnieju mają poważny problem. Światowe media donoszą, że niemal 17 tys. kibiców postanowiło zwrócić swoje bilety. Inni zaś namawiają do bojkotu imprezy. Wszystko to ma związek z polityką Donalda Trumpa. Mocny głos w tej sprawie zabrał także były hokeista NHL - Dominik Hasek.
Fot. REUTERS/Evelyn Hockstein
Mistrzostwa świata 2026 od dłuższego czasu wzbudzają olbrzymie emocje. Po raz pierwszy odbędą się one w trzech krajach i po raz pierwszy weźmie w nich udział aż 48 drużyn. W ostatnim czasie na pierwszy plan wysunęły się jednak kontrowersje związane z polityką. Z powodu zaostrzonych przez Donalda Trumpa przepisów imigracyjnych pojawiły się obawy, że część kibiców nie będzie mogła wjechać do Stanów Zjednoczonych. Taki los ma czekać m.in. fanów z Haiti. Po Nowym Roku klimat wokół nadchodzących mistrzostw jedynie się pogorszył.
Zobacz wideo Lewandowski, Świątek, Zmarzlik? Klaudia Zwolińska: To dla mnie szokujące!
Kibice oddają bilety na mundial w USA. Szykuje się potężny bojkot
Ma to oczywiście związek z kolejnymi działaniami Donalda Trumpa. Chodzi przede wszystkim o atak na Wenezuelę i porwanie prezydenta tego kraju - Nicolasa Maduro. Spore niepokoje narosły także po zabiciu Renee Good. 37-letnia obywatelka USA została postrzelona przez agentów ICE (United States Immigration and Customs Enforcement) - służb powołanych w celu egzekwowania prawa imigracyjnego. A to jedynie wzmogło nieufność wobec tej organizacji i wywołało strach wśród obcokrajowców.
W tej oto atmosferze spora część fanów piłki nożnej podjęła radykalny krok. Jak poinformował portal Roya News, ok. 16 800 kibiców w ciągu jednej nocy anulowało zakupione wcześniej bilety na mistrzostwa świata. Jakby tego było mało, odnotowano również spowolnienie w rezerwowaniu miejsc hotelowych w miastach-gospodarzach, a także spadek cen biletów w odsprzedaży. W mediach społecznościowych zaczęły natomiast pojawiać się głosy, wzywające do bojkotu imprezy. Wśród podnoszonych argumentów pojawiają się obawy o bezpieczeństwo kibiców, a nawet o nieprzestrzeganie praw człowieka.
Zobacz też: Reakcja Świątek mówiła wszystko! Milion dolarów przeszedł jej koło nosa
Grał w NHL. Oto co myśli o USA. "Demokracja słabnie"
Otwarty sprzeciw wobec organizowania turnieju w USA wyraził m.in. Dominik Hasek. Były czeski hokeista i mistrz olimpijski z Nagano w przeszłości sam mieszkał w Stanach Zjednoczonych i występował w tamtejszej lidze NHL. Mimo to nie pozostawił na tym kraju suchej nitki. "17 tysięcy odwołanych biletów na mistrzostwa świata? To za mało! Kraj, w którym demokracja słabnie, a przemoc i represje są powszechne... A kraj, który nie przestrzega prawa międzynarodowego, nie powinien organizować mistrzostw świata ani Igrzysk Olimpijskich!" - napisał na platformie X.
W ten sposób Hasek nawiązał również do organizacji kolejnej edycji letnich igrzysk olimpijskich. Te mają się odbyć w 2028 r. w Los Angeles - jeszcze przed końcem kadencji Donalda Trumpa. Z kolei mistrzostwa świata w piłce nożnej rozpoczną się 11 czerwca i potrwają do 19 lipca.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

5 dni temu
8


English (US) ·
Polish (PL) ·