Prezydent reaguje na wydarzenia w Sejmie. "Głęboko się nie zgadzam"

2 miesięcy temu 20

Prezydent Karol Nawrocki w rozmowie z Radiem Wnet ocenił wybór Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu jako decyzję symboliczną, wskazując na powrót do sentymentów związanych z komunizmem. Podkreślił, że choć szanuje decyzję parlamentu, "głęboko się z nią nie zgadza".

Prezydent Karol Nawrocki Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Reakcja prezydenta na wybór marszałka 

Prezydent Karol Nawrocki był pytany w Radiu Wnet o swoje odczucia wobec wyboru Włodzimierza Czarzastego na stanowisko marszałka Sejmu. Już na początku rozmowy zaznaczył, że decyzja parlamentu nie wywołała u niego entuzjazmu. - Nie ucieszyłem się tak bardzo, jak usłyszałem, że marszałkiem Sejmu został Włodzimierz Czarzasty. Taka wola polskiego parlamentu - powiedział Nawrocki. Jak dodał, przyjdzie mu współpracować z nowym marszałkiem pomimo ideologicznych różnic między nimi. 

Symboliczna data 

Zdaniem prezydenta wybór Czarzastego niesie znaczenie symboliczne. - Mamy dziś sytuację w państwie, w której prezydentem Polski jest antykomunista i były prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Marszałkiem Sejmu jest postkomunista. Mamy bardzo odległe wizje państwa, przeszłości, myślę, że także naszej przyszłości - oświadczył. Prowadzący rozmowę zauważył również, że w 1983 roku, kiedy urodził się prezydent, Czarzasty wstępował do PZPR. - Jeśli ktoś chce szukać analogii wokół tego, to może. Natomiast ja, rodząc się w roku 1983, kilka lat tylko spędziłem w PRL-u jako dziecko. A gdy dojrzewałem, to zawsze wiedziałem, że system komunistyczny to zło, które zniewalało i kolonizowało Polskę. I te moje wizje się nie zmieniły - podsumował ten wątek Nawrocki. 

Zobacz wideo Konfederacja łasi się do Karola Nawrockiego

Powrót do PRL 

W ocenie prezydenta obecna sytuacja polityczna przywołuje dawne emocje, które miały należeć już do historii. - Myślę, że świadczy to o tym, że Polska idzie w sensie mentalnym czy politycznych emocji w złym kierunku. Po roku 1989 płaciliśmy wysoką cenę za transformację ustrojową. Młodzi ludzie, którzy także mnie popierają, marzyli czy myślą, że są daleko od systemu komunistycznego - mówił. Jego zdaniem wybór Czarzastego może uruchamiać społeczne sentymenty wobec PRL. - Myślę, że wybór marszałka Czarzastego budzi te sentymenty w odniesieniu do komunizmu czy postkomunizmu. To by może nie było na tyle groźne, gdyby pan marszałek w swojej retoryce politycznej nie używał tych słów, które są odległe od prawdy historycznej - ocenił. 

"Nie idziemy w dobrym kierunku" 

Prezydent podkreślał swoje zdanie mimo szacunku dla decyzji parlamentu. - Niezależnie od tego oczywiście szanuję jako prezydent Polski wybór polskiego parlamentu. Głęboko się z nim nie zgadzam. Chciałbym, żebyśmy byli w innym miejscu, ale szanuję polską demokrację - skomentował prezydent. W swojej wypowiedzi zaznaczył, że obecny układ polityczny może prowadzić do pogłębiania napięć społecznych. - Dzisiaj ta symbolika wokół drugiej osoby w państwie pokazuje, że wracamy wspomnieniami czy pewnymi emocjami do czasów, o których chcieliśmy zapomnieć. Myślę, że przyjdzie taki moment, w którym wszystko co dzieje się dzisiaj wokół większości parlamentarnej uzmysłowi w końcu Polakom, że nie idziemy w dobrym kierunku - powiedział. 

Współpraca ponad podziałami? 

Mimo krytycznych opinii o marszałku i premierze Nawrocki zadeklarował gotowość do współpracy w imię odpowiedzialności państwowej. - Mnie na pewno z każdym, kto sprawuje funkcje publiczne w państwie polskim, niezależnie od poglądów politycznych, łączy odpowiedzialność za to państwo. Jeśli ta odpowiedzialność wymaga współpracy z marszałkiem, który jest postkomunistą czy z premierem, którego oceniam równie krytycznie jak pan premier pewnie mnie, to dla mnie nie ma problemu, aby wznosić się na ten szczebel państwowego myślenia - powiedział. 

Nowy marszałek Sejmu 

Włodzimierz Czarzasty został wybrany we wtorek, 18 listopada, na nowego marszałka Sejmu w miejsce Szymona Hołowni. To część umowy koalicyjnej rządu Donalda Tuska. Opozycja zwraca jednak uwagę najmocniej na przeszłość nowego marszałka. Czarzasty był przewodniczącym zarządu stowarzyszenia "Ordynacka", należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Jego nazwisko pojawia się w tzw. aferze Rywina. Był przewodniczącym SLD, a od 2021 roku jest współprzewodniczącym Nowej Lewicy. 

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło