Prezydencki minister o zarzutach Sikorskiego wobec Nawrockiego. „Kompletny absurd”

1 miesiąc temu 21

Marcin Przydacz skrytykował wystąpienie Radosława Sikorskiego. Szef BMP ocenił, że „na twarzy Władimira Putina pojawił się uśmiech”. Zdaniem prezydenckiego ministra atak na Karola Nawrockiego to „sytuacja absolutnie nie do zaakceptowania”.

Szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta Marcin Przydacz zorganizował briefing prasowy ws. ostatniej sytuacji w Polsce i aktów sabotażu na kolei. – Gdy dzisiaj Władimir Putin ogląda wystąpienie ministra spraw zagranicznych RP w Sejmie myślę, że pojawił się na jego twarzy uśmiech, pojawiała się oklaski – zaczął minister Karola Nawrockiego. Zdaniem Przydacza rosyjskiemu przywódcy chodziło o to, aby „napuszczać jednych Polaków na drugich”.

Sikorski zaatakował Nawrockiego. Prezydencki minister: Sytuacja absolutnie nie do zaakceptowania

Szef BMP ocenił, że Radosław Sikorski „zaatakował” polską głowę państwa i „to jest sytuacja absolutnie nie do zaakceptowania”. – To nie jest czas na kłótnie, to nie jest czas na pańskie wewnętrzne emocje. Ja rozumiem, że pewne rzeczy panu w życiu nie wyszły, że nie wszystkie pana pomysły życiowe zostały zrealizowane – powiedział Przydacz. Prezydencki minister odniósł się do słów lidera polskiej dyplomacji, według którego Nawrocki powinien raczej zostać premierem.

– No ja wiem, że pan trzykrotnie próbował zostać prezydentem. Nie udało się. Nawet pańscy koledzy z partii pana nie wybrali, ale niech się pan opamięta w tym trudnym dla polskiego bezpieczeństwa czasie – apelował Przydacz. Szef Biura Polityki Międzynarodowej głowy państwa zaznaczył, że „próba imputowania prezydentowi zbyt miękkiej postawy wobec Rosji jest jakimś kompletnym absurdem”.

Marcin Przydacz broni Karola Nawrockiego. Dostało się szefowi MSZ

– Pan prezydent Nawrocki jest człowiekiem ściganym przez Władimira Putina, a Radosław Sikorski jeszcze nie tak dawno mówił, że Rosja powinna stać się członkiem NATO. Chciał wpuścić konia trojańskiego do organizacji Paktu Północnoatlantyckiego. Chciał wpuścić Rosję do NATO. Wyobrażacie sobie państwo, że Rosja dzisiaj byłaby częścią NATO? Czy ono na pewno zapewniałoby nasze bezpieczeństwo w sytuacji, w której jedno państwo atakowałoby drugie? – mówił Przydacz.

Według prezydenckiego ministra konferencja szefa MSZ i „próba ataku na prezydenta ma na celu odwrócenie uwagi od nieudolności polskiego rządu i służb podległych polskiemu rządowi”. Chodzi o dywersantów, którzy najprawdopodobniej przejechali przez granicę polsko-białoruską. Przydacz ocenił, że odpowiedzialność za ta ucieczkę ponosi również Sikorski.

Czytaj też:
Posłowie PiS opuścili salę plenarną. To reakcja na wystąpienie Sikorskiego
Czytaj też:
Pilny ruch Sikorskiego. Chodzi o rosyjski konsulat

Przeczytaj źródło