Na instagramowym profilu szefa rządu pojawiło się świąteczne wideo. Premier Tusk pokazał kartki z życzeniami, które otrzymał w tym roku. Szczególnie jedna przykuła jego uwagę.
Film, który opublikowany został w środę (24 grudnia) – w Wigilię Bożego Narodzenia – różni się zdecydowanie od materiałów, na jakie można natknąć się w mediach społecznościowych, prowadzonych przez Kancelarię Premiera. Już sam kadr, który zachęca do obejrzenia treści, kojarzy się mocno ze świętami – Donald Tusk jest bowiem otoczony kartkami świątecznymi, poukładanymi na stole. Znajdują się na nich piękne grafiki – przedstawiają bombki i choinki.
Ale to nie one przykuły uwagę przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej – wśród nich znajduje się taka z kotem. Co ciekawe, nadawcą jest polityk. Czy chodzi o prezesa Prawa i Sprawiedliwości – Jarosława Kaczyńskiego? W końcu to on znany jest ze swojej miłości do kotów. Tym razem jednak to nie lider opozycji wysłał świąteczną kartkę z życzeniami Tuskowi.
Donald Tusk niezliczoną liczbę kartek świątecznych. „Jedna mi się rzuciła w oczy”
Szef rządu pokazywał kolejno ci ciekawsze kartki – jedną z nich otrzymał od 10-letniego chłopca, a kolejną od duchowego przywódcy buddyzmu tybetańskiego – czternastego Dalajlamy, czyli Tenzina Gjaco. Słowa, które zostały na niej zapisane, Tusk potraktował poważnie.
Najciekawsze premier zostawił jednak na sam koniec. – Jest też sporo takich zaskakujących kartek. Jedna mi się rzuciła w oczy, bo jest z kotem. (...) Od polityka, ale nie tego, co myślicie – zażartował. Następnie wytłumaczył, że otrzymał ją od premiera Wielkiej Brytanii – Keira Starmera.
Czytaj też:
Tyle kosztowały go Święta. Minister Domański ujawnił konkretną kwotęCzytaj też:
Zatrzymanie ambasadora Polski. Sikorski wykonał ruch, w tle afera Collegium Humanum
Źródło: Instagram / „Fakt”







English (US) ·
Polish (PL) ·