Pracownicy ważnego instytutu alarmują. Ministerstwo odpowiada, że tylko „nadzoruje”

3 tygodni temu 15

Jeden z najważniejszych instytutów badawczych nadzorowanych przez Ministerstwo Zdrowia od lat jest w dramatycznej sytuacji. Resort powołuje dyrektora, teraz akceptuje nowy plan naprawczy, ale na pytania „Wprost” odpowiada, że zrobić może niewiele, bo tylko „nadzoruje”. Mimo że IPiN to nie tylko nauka, ale też tysiące pacjentów leczonych każdego roku.

Od lat Instytut Psychiatrii i Neurologii jest w dramatycznej sytuacji finansowej i kadrowej, co opisywaliśmy szeroko we „Wprost”.

IPiN to jeden z najważniejszych ośrodków badawczych, który łączy działalność naukową i kliniczną. Ma nadawać ton w polskiej psychiatrii i neurologii, leczyć najtrudniejsze przypadki, prowadzić badania naukowe czy kreować innowacyjne rozwiązania w swojej dziedzinie. Zatrudnia zarówno naukowców, jak i personel medyczny. Nadzór nad instytutem sprawuje Ministerstwo Zdrowia. To właśnie minister zdrowia powołuje dyrektora, ma również zatwierdzić na program naprawczy, który opracowała obecna dyrekcja.

Ministerstwo tłumaczy, że tylko „nadzoruje”

Ministerstwo Zdrowia tłumaczy jednak, że w sprawie IPiN-u może zrobić tyle, na ile pozwala ustawa o instytutach badawczych. Czyli niewiele.

Przeczytaj źródło