Data utworzenia: 1 grudnia 2025, 7:56.
Ślady jak z podręcznika tropiciela — szerokie, głębokie odciski łap, wyraźnie zarysowane pazury i charakterystyczny "marsz" po leśnej drodze. Nadleśnictwo Baligród pokazało zdjęcia zatytułowane "Niedźwiedzie tropy", na których widać, że ktoś sporych rozmiarów wędrował nocą przez zaśnieżony bieszczadzki las. I nie był to ani pies, ani człowiek — to znak, że król karpackiej puszczy jest bardzo blisko.
Takie ujęcia to trochę jak podpis niedźwiedzia brunatnego na białej kartce śniegu. Widać, jak zwierzę szło spokojnym, miarowym krokiem, zostawiając za sobą równy sznur śladów. Dla leśników to codzienność, dla ludzi z miasta — niemal kadr z filmu przyrodniczego. Bieszczady to jedno z najważniejszych miejsc w Polsce, gdzie niedźwiedzie wciąż żyją w naturalnym środowisku — w rozległych, cichych kompleksach leśnych, z dala od dużych miast i ruchliwych dróg.
Uważaj. Pokazali zdjęcia z lasu. Na śniegu ślady niedźwiedzia
Niedźwiedź brunatny jest największym drapieżnikiem w naszym kraju. W Polsce występuje głównie w Karpatach — przede wszystkim w Bieszczadach, Tatrach, Beskidzie Niskim, Sądeckim i Żywieckim. Szacuje się, że żyje u nas około 100–150 osobników, więc każdy trop jest dosłownie "na wagę złota" dla biologów i leśników, którzy monitorują populację.
Zimą, patrząc na świeże ślady, łatwo pomyśleć: "Przecież niedźwiedź powinien spać!". W rzeczywistości te zwierzęta nie zapadają w klasyczny sen zimowy, jak np. nietoperze czy susły. U niedźwiedzia mówimy raczej o zimowej drzemce. Metabolizm zwalnia, a zwierzę zwykle spędza zimę w gawrze — w wykrocie, skalnej szczelinie czy głębokiej norze. Jednak przy łagodnych zimach, niewielkiej pokrywie śniegu i łatwo dostępnej karmie niedźwiedzie potrafią wychodzić z gawry, a nawet wcale się porządnie "nie położyć", tylko okresowo odpoczywać. Dlatego czasem właśnie w środku zimy można natknąć się na te charakterystyczne tropy na śniegu.
Pamiętaj, że Spotkanie z niedźwiedziem to sytuacja, w której kluczowe są spokój i rozwaga. Leśnicy podkreślają, że najważniejsze jest niedopuszczenie do bezpośredniej konfrontacji. Jeśli natrafimy na świeże tropy, powinniśmy spokojnie wycofać się tą samą drogą, którą przyszliśmy, nie hałasować, nie biegać i absolutnie nie próbować "iść za śladami" z ciekawości.
Czytaj także:
Co wiesz o życiu codziennym w PRL? Quiz z rzeczy, o których nie przeczytasz w podręcznikach
Policja w nocy dostała dramatyczny telefon. Seniorka nie miała szans sama się ratować
/4
Marcin Scelina/Nadleśnictwo Baligród/Lasy Państwowe / Facebook
Pokazali zdjęcia z lasu. Na śniegu ślady niedźwiedzia.
/4
Marcin Scelina/Nadleśnictwo Baligród/Lasy Państwowe / Facebook
Pokazali zdjęcia z lasu. Na śniegu ślady niedźwiedzia.
/4
Marcin Scelina/Nadleśnictwo Baligród/Lasy Państwowe / Facebook
Pokazali zdjęcia z lasu. Na śniegu ślady niedźwiedzia.
/4
Marcin Scelina/Nadleśnictwo Baligród/Lasy Państwowe / Facebook
Pokazali zdjęcia z lasu. Na śniegu ślady niedźwiedzia.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

1 miesiąc temu
25


English (US) ·
Polish (PL) ·