Poseł KO odchodzi z klubu. To kara za krytykę działań MEN?

2 miesięcy temu 77

Marcin Józefaciuk został odwołany z komisji edukacji i nauki w ramach zbiorczego głosowania dotyczącego zmian w komisjach. Polityk KO zaznaczył, że stało się to „bez wcześniejszej informacji i możliwości wyjaśnienia”, w związku z czym złożył rezygnację z członka klubu.

Na posiedzeniu Sejmu w środę 5 listopada posłowie głosowali ws. zmian w składach osobowych komisji sejmowych. Chodzi o kilka zmian dotyczących polityków Koalicji Obywatelskiej i Polski 2050, w tym odwołanie Marcina Józefaciuka z KO i powołanie w jego miejsce Urszuli Koszutskiej z tej samej partii. Zmiany były głosowane łącznie, a nie każda pojedynczo. Wstrzymało się 14 polityków Konfederacji, czterech Razem i trzech z Konfederacji Korony Polskiej.

„Za” zmianami byli wszyscy obecni na sali posłowie z PSL, Polski 2050, Lewicy i Koalicji Obywatelskiej, za wyjątkiem Józefaciuka oraz niezależna Izabela Bodnar (wcześniej z partii Szymona Hołowni). Przeciw był cały PiS, Witold Tumanowicz z Konfederacji, Paulina Matysiak z Razem, Republikanie oraz niezależni Tomasz Zimoch (poprzednio Polska 2050) i Tomasz Rzymkowski (wcześniej PiS). 32 parlamentarzystów nie głosowało.

Mocne oświadczenie polityka KO. Odwołano go z komisji bez wcześniejszej informacji i wyjaśnień

Józefaciuk odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych. „Dzisiaj dowiedziałem się z dokumentów dostarczonych przed głosowaniami, że zostaję odwołany z funkcji członka Komisji Edukacji i Nauki. Bez rozmowy, bez wcześniejszej informacji, bez możliwości wyjaśnienia. Rozumiem decyzję Klubu – że w czasie nadchodzących reform w komisji potrzebne są głosy osób, które zgadzają się z przyjętym kierunkiem zmian” – napisał na wstępie.

Poseł KO kontynuował, że „nie akceptuje postawienia przed faktem dokonanym – bez rozmowy czy informacji”. Józefaciuk zastanawiał się, czy kara za brak subordynacji, krytykę działań MEN, kontrolę poselską ws. edukacji domowej, czy za walkę o odbudowę i rozwój edukacji zawodowej. „Każda z tych spraw miała wspólny mianownik – troskę o szkołę, o nauczycieli i o uczniów. Każda moja krytyka była merytoryczna, uzasadniona i poprzedzona próbami rozmowy wewnątrz klubu” – przekonywał.

Marcin Józefaciuk odwołany z komisji edukacji i nauki, odchodzi z klubu KO. „To forma uwolnienia”

Polityk poinformował, że w związku z takim potraktowaniem złożył rezygnację z członkostwa w Klubie Parlamentarnym Koalicji Obywatelskiej. „To nie jest atak na Klub. To forma uwolnienia – zarówno dla mnie, jak i dla moich dotychczasowych współpracowników. Zgadzam się niemal ze wszystkimi zmianami wprowadzanymi przez rząd, ale jako nauczyciel nie mogę zgodzić się na blokowanie merytorycznej dyskusji o edukacji” – przekonywał.

„Pozostaję posłem. Dalej będę walczyć o przyszłość polskiej szkoły, o prawa mężczyzn, o zdrowie, o rodziny i o wszystkich tych, którzy czują się niesłyszani. Wierzę, że koleżanki i koledzy z Klubu zrozumieją mój wybór, a nasza współpraca w sprawach ważnych dla Polski będzie trwać. Wierzę też, że zrozumieją mnie moi wyborcy – bo jeśli chcesz grać drużynowo, to nie możesz być jedynym graczem na boisku” – podsumował Józefaciuk.

Czytaj też:
Poważne konsekwencje dla szkół po błędzie MEN. Będą musiały zwrócić spore kwoty
Czytaj też:
„Kozioł ofiarny” afery w Sejmie? „Wprost” dotarł do treści odwołania Józefaciuka

Przeczytaj źródło