Porto prowadziło 2:0, gdy Bednarek wszedł na boisko w meczu LE

1 miesiąc temu 24

Jan Bednarek w FC Porto ostatni raz zagrał 9 listopada, tuż przed przerwą reprezentacyjną. Właśnie wtedy doznał kontuzji, która wyłączyła go z gry w kadrze Polski w meczach z Holandią i Maltą. Polak opuścił jedno spotkanie FC Porto - w Pucharze Portugalii z Sintrense. 

Zobacz wideo Krychowiak szczerze o relacji z ojcem. "Tata miał do mnie pretensje"

Była 46 minuta, kiedy Jan Bednarek wszedł na boisko. Potem zrobił to

W czwartek piłkarze FC Porto zmierzyli się w piątej kolejce Ligi Europy u siebie z francuskim zespołem OGC Nice. Bednarek znów nie wyszedł w podstawowym składzie. Znalazł się w nim za to Jakub Kiwior. Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 2:0. Gole zdobyli Gabri Veiga już w 18. sekundzie spotkania, precyzyjnie finalizując akcję strzałem z jedenastu metrów. Asystę miał Brazylijczyk Pepe. 

Gabri Veiga podwyższył wynik w 33. minucie. Ten gol był jeszcze ładniejszy od pierwszego. Hiszpan wbiegł w pole karne z piłką i mocnym strzałem z ośmiu metrów pod poprzeczkę pokonał bramkarza. 

W przerwie była bardzo dobra wiadomość dla polskich kibiców. Jan Bednarek pojawił się na boisku zmieniając argentyńskiego pomocnika Alana Varelę. Polski obrońca mógł nieco zawinić w 71. minucie. Na prawej stronie Jakub Kiwior został ograny przez jednego z rywali i pozwolił mu dośrodkować w pole karne. Tam rezerwowy hiszpański napastnik Kevin uciekł Bednarkowi i strzelił z ośmiu metrów, ale nad poprzeczką. 

- To były błędy polskich zawodników. Kiwior dał się ograć i dośrodkować w pole karne, a Bednarek zgubił krycie - mówił komentator Polsatu Sport. 

Bednarek w 77. minucie otrzymał żółtą kartkę za odepchnięcie Charlesa Vanhoutte, który wrzucał aut. 

- Solidny mecz Kiwiora. Bednarek mimo niepotrzebnej kartki, też spisał się w porządku. Obaj dobrze wyglądali w destrukcji oraz w wyprowadzeniu piłki - dodawał komentator Polsatu Sport. Według serwisu sofascore Kiwior zasłużył na ocenę 7,4 a Bednarek na 6,9 (w skali 1-10). 

Gospodarze wygrali 3:0. Trzeciego gola w 61. minucie z rzutu karnego zdobył hiszpański napastnik - Samu. 

FC Porto po tej wygranej z 10 punktami w pięciu meczach zajmuje szóste miejsce w tabeli Ligi Europy. OGC Nice bez punktu zamyka tabelę. Liderem rozgrywek z 12 punktami są FC Midtjylland i Aston Villa. 

FC Porto w następnej kolejce zmierzy się u siebie (11 grudnia, godz. 21) ze szwedzkim zespołem Malmo FF, a OGC Nice podejmie Bragę (11 grudnia, godz. 18.45).

FC Porto - OGC Nice 3:0 (2:0)

  • Bramki: Veiga dwie (1., 33.), Samu (61. rzut karny). 
Przeczytaj źródło