Borussia Moenchengladbach była w listopadzie jedną z najlepszych drużyn Bundesligi. "Źrebaki" zdobyły 10 na 12 możliwych punktów, co obecnie stanowi ponad 75 proc. ich całego dorobku. Głównym architektem tego odrodzenia jest Eugen Polanski. Były reprezentant Polski dostał szansę jako trener tymczasowy i poradził sobie tak dobrze, że dostał kontrakt na lata. To mogło się nie wydarzyć, gdyby nie... wybór Jana Urbana na selekcjonera kadry.
fot. Screen: https://www.youtube.com/results?search_query=gladbach+vs+k%C3%B6ln
Jest trzecia kolejka sezonu 2025/26 w Bundeslidze. Borussia Moenchengladbach zostaje upokorzona na własnym boisku przez Werder Brema (0:4), a władze klubu tracą cierpliwość do trenera Gerardo Seoane. Szwajcar miał już fatalną końcówkę poprzednich rozgrywek (2 pkt w ostatnich siedmiu meczach), a teraz zdobywa punkt w trzech spotkaniach. Szansę otrzymuje Eugen Polanski. Były reprezentant Polski od lat jest w sportowym "organizmie" Borussii jako trener młodzieżówek oraz drugiej drużyny.
Zobacz wideo Transfer Marcina Bułki upadł w ostatniej chwili! Wstrząsająca historia
Polanski postawił Borussię na nogi. PZPN poniekąd się do tego przyczynił
Polakowi zajęło trochę czasu posprzątanie bałaganu, w pierwszych pięciu meczach zdobył tylko dwa punkty. Jednak gdy przyszedł czas ostatecznej weryfikacji, Polanski spisał się znakomicie. Pod koniec października Borussia ograła w Pucharze Niemiec 3:1 Karlsruher, a w listopadzie przyszło przełamanie w lidze. Wygrali trzy z czterech meczów, ten czwarty zremisowali 0:0 z RB Lipsk i w miesiąc ich liczba punktów wzrosła ponad czterokrotnie (z 3 do 13). Opuścili też dzięki temu strefę spadkową (obecnie 12. miejsce), a Polanski dostał stały kontrakt do czerwca 2028 roku. Polak udzielił ostatnio wywiadu portalowi WP SportoweFakty. Jak się okazuje, cała ta historia w Bundeslidze mogłaby się nie wydarzyć, gdyby nie wybór PZPN-u w kwestii selekcjonera reprezentacji Polski. Gdyby został nim Jerzy Brzęczek, a nie Jan Urban, Polanskiego w Niemczech by już zapewne nie było.
- Rozmowy z trenerem Brzęczkiem stały na bardzo dobrym poziomie merytorycznym. Byłem gotowy podjąć to wyzwanie, pracować w jego sztabie w roli asystenta. Bardzo ucieszyłem się z takiej propozycji, czułem się wyróżniony. PZPN wybrał jednak Jana Urbana i temat upadł. Ważne, że poprawiły się wyniki pierwszej reprezentacji, a trener Brzęczek dobrze radzi sobie z młodzieżówką. Każdy z nas dobrze skończył. Jestem dumny z bycia Polakiem, fajnie, że mogę reprezentować Polskę w Bundeslidze - powiedział Polanski.
Były piłkarz ma łatwiej o szansę. Jednak Polanski pokazuje, jak z takowej korzystać
Jeśli chodzi o Borussię, były pomocnik polskiej kadry nie ukrywa, że swoją szansę dostał z uwagi na to, że był kiedyś piłkarzem "Źrebaków". - Tu się wychowałem. Wiem, że w innym przypadku taka szansa by mi się nie trafiła. Trudno o angaż w Bundeslidze bez doświadczenia w seniorskiej piłce - stwierdził Polanski. Jednak z zadania na razie wywiązuje się doskonale. - Najtrudniej dotrzeć do głów zawodników w kryzysie i sprawić, by uwierzyli, że oni przecież mają umiejętności i potrafią dobrze grać w piłkę. Wiary zawsze dodaje pozytywny wynik i choćbyś mówił zawodnikom, jacy są dobrzy, porażka wszystko przekreśla. Stawialiśmy małe kroki, od odpraw, po treningi. Chłopaki super pracowali - ocenił polski trener.
Przed Borussią teraz kolejne wyzwanie w Pucharze Niemiec. We wtorek 2 grudnia o 18:00 zagrają u siebie o awans do ćwierćfinału z również grającym w Bundeslidze St. Pauli. Co się tyczy ligi, tam kolejny mecz w piątek 5 grudnia o 20:30 na wyjeździe z Mainz.
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU.

1 miesiąc temu
19


English (US) ·
Polish (PL) ·