"Gabriela Grzywińska została nową zawodniczką Spartaka Moskwa. Z nowym klubem związała się trzyletnim kontraktem. Ostatnie lata spędziła w Zenicie Sankt Petersburg, gdzie strzeliła ponad 40 bramek, a do tego trzykrotnie zdobyła mistrzostwo Rosji" - pisze na portalu X Jarosław Świętoń.
Zobacz wideo Gala losowania mundialu w cieniu skandalu? Żelazny: Amerykanie łamią prawo wojenne!
29-latka została rekordzistką Zenitu, jeśli chodzi o strzelone gole - w 129 występach trafiała do siatki 43-krotnie. Dlaczego zdecydowała się zamienić Petersburg na Moskwę? Chodzi o pieniądze.
Zamieniła Petersburg na Moskwę
Polka nie dogadała się z włodarzami klubu, więc ci zdecydowali się ją zawiesić. Tym samym Grzywińska nie trenowała z drużyną. Jej kontrakt wygasł w grudniu i stało się jasne, że poszuka nowego pracodawcy. Decyzja może szokować.
Zdaniem rosyjskiego portalu bookmaker-ratings.ru, była reprezentantka Polski w Spartaku będzie mogła liczyć na wynagrodzenie rzędu 750 tysięcy rubli miesięcznie. W przeliczeniu na złotówki to około 33 tys. w skali miesiąca, czyli mniej niż dotychczas zarabiała w Zenicie. Umowa przewiduje również premie za osiągnięcia indywidualne i trofea.
809. na liście hańby
Kontrowersyjny wybór Polki nie odbił się aż tak szerokim echem w naszym kraju. Wszystko ze względu na to, że jej kariera nad Wisłą została skreślona w lutym 2022 roku, kiedy mimo napaści Rosji na Ukrainę postanowiła pozostać w kraju Władimira Putina - podobnie jak Maciej Rybus. Tym samym jej licznik spotkań w koszulce z orzełkiem na piersi zatrzymał się na liczbie 42.
Dziś to jedyna zawodniczka z Polski występująca w Rosji. Oprócz niej w 17 zawodowych ligach w siedmiu najważniejszych sportach zespołowych w rosyjskich klubach znajduje się 808 sportowców z zagranicy.

1 miesiąc temu
14


English (US) ·
Polish (PL) ·