"Polityczny noworysz”. Mocne słowa politolog o Nawrockim

5 dni temu 13

Polska scena polityczna wyraźnie zmienia układ sił. Dotychczasowe wektory słabną, a w ich miejsce pojawiają się nowe formacje i style uprawiania polityki – coraz częściej inspirowane amerykańskimi wzorcami. Takie wnioski płyną z rozmowy Gońca z dr Anną Materską-Sosnowską, politolożką i komentatorką życia publicznego.

  • Jej zdaniem wygrana Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich uruchamia proces budowy polskiego odpowiednika ruchu MAGA – opartego na populizmie, antyelitaryzmie i emocjonalnej mobilizacji wyborców
  • Równolegle rośnie poparcie dla ugrupowań skrajnych, takich jak partia Grzegorza Brauna, co jest wyrazem frustracji i lęku części społeczeństwa
  • Coraz poważniejszym zagrożeniem staje się także narastający sceptycyzm wobec obecności Polski w Unii Europejskiej

Nawrocki i narodziny polskiego „MAGA”

Zwycięstwo Karola Nawrockiego nie jest – w ocenie ekspertki – jedynie sukcesem personalnym. To sygnał głębokiej przebudowy po prawej stronie sceny politycznej. Dr Materska-Sosnowska wskazuje na próbę przeniesienia na polski grunt amerykańskiego modelu polityki: silnie antyestabliszmentowego, opartego na prostych hasłach i emocjach.

Nawrocki, podobnie jak Donald Trump w kampanii z 2016 roku, funkcjonuje w roli politycznego „noworysza” – osoby spoza głównego nurtu władzy. Brak długiej kariery partyjnej, zamiast obciążeniem, staje się dla niego atutem w oczach wyborców zmęczonych dotychczasowymi elitami.

– To jest budowanie polskiego MAGA: siły antyestabliszmentowej i antyelitarnej – mówi w rozmowie z Gońcem dr Materska-Sosnowska.

Nowy styl polityki opiera się na prostych komunikatach, intensywnej obecności w mediach społecznościowych i świadomym operowaniu symbolem. Przykładem była choćby stylizacja pary prezydenckiej podczas zaprzysiężenia, wyraźnie nawiązująca do ikonografii amerykańskiej prawicy. To – jak podkreśla politolożka – nie przypadek, lecz element przemyślanej strategii.

Choć Nawrocki wygrał jako kandydat wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość, jego rosnąca samodzielność może wkrótce stać się problemem dla partyjnego zaplecza. Prezydentura, która zwykle zamyka polityczną karierę, w tym przypadku może ją dopiero rozpędzać.

– Trump w 2016 roku i Nawrocki w 2025 to polityczni noworysze. Ludzie bez zaplecza, bez obycia i bez sprawdzenia się w boju – mówi Gońcowi dr Materska-Sosnowska.

Nawrocki to nie koniec

Wzrost poparcia dla partii Grzegorza Brauna to – zdaniem ekspertki – sygnał alarmowy. Świadczy o postępującej radykalizacji nastrojów i poczuciu wykluczenia części społeczeństwa, którego PiS nie zdołał zagospodarować. Populizm w tej wersji karmi się strachem, wskazując prostych wrogów: mniejszości, elity, przeciwników politycznych.

– Populizm karmi się wrogiem i strachem – mówi dr Materska-Sosnowska.

Braun przyciąga wyborców formą politycznego happeningu i wizerunkiem „niepokornego”. Często nie chodzi o całościowy program, lecz o pojedyncze, radykalne hasła trafiające w społeczne frustracje. Zjawisko to wzmacniają bańki informacyjne, w których zanika krytyczne myślenie.

Politolożka ostrzega także przed legitymizowaniem ekstremizmów przez media. Stawianie osób o skrajnych poglądach na równi z ekspertami – jak miało to miejsce w debatach wokół szczepień – nie prowadzi do ich obnażenia, lecz do nadania im pełnoprawnego statusu w debacie publicznej.

– Jeżeli daje się takim osobom ten sam dostęp do mediów, następuje ich pełna legitymizacja. Nie wierzę w skuteczną weryfikację ich słów na antenie – podkreśla w rozmowie z Gońcem.

Koalicja i niebezpieczna gra Polexitem

Również obóz rządzący mierzy się z własnymi problemami. Polska 2050 Szymona Hołowni boryka się z kryzysem przywództwa i słabą strukturą terenową. Ewentualny rozpad tej formacji nie musi jednak oznaczać upadku koalicji – większość parlamentarna pozostaje stabilna, a politycy nie mają oczywistych alternatyw.

Najbardziej niepokojący jest jednak rosnący odsetek Polaków – sięgający nawet 25 proc. – opowiadających się za wyjściem z Unii Europejskiej. Ta narracja, skrajnie niebezpieczna dla bezpieczeństwa państwa, bywa cynicznie wykorzystywana w bieżącej walce politycznej.

– To po raz pierwszy tak wysoki odsetek osób popierających wyjście z UE. To narracja dzieląca i niezwykle cynicznie wykorzystywana przez polityków – zauważa dr Materska-Sosnowska.

W świecie, w którym tradycyjni sojusznicy stają się coraz mniej przewidywalni, osłabianie pozycji Polski w Unii może mieć dramatyczne konsekwencje. Zdaniem ekspertki kluczowym wyzwaniem pozostaje odbudowa krytycznego myślenia i odróżnianie państwowców od polityków grających wyłącznie na własny zysk. Polaryzacja jest elementem demokracji – ale jej skrajna forma niszczy fundamenty debaty publicznej.

Źródło: Goniec

Przeczytaj źródło