Polak zakończył sportową karierę i został milionerem. Teraz wrócił

1 miesiąc temu 17

Marcin Cieślak pływacką karierę zakończył w 2016 roku. Powrócił jednak do profesjonalnego uprawiania sportu i startuje na mistrzostwach Europy, które odbywają się w Lublinie. W międzyczasie rozwinął start-up, który wykorzystuje sztuczną inteligencję do optymalizowania treningów pływackich. 33-latek wchodzi też na rynek suplementów dla sportowców, oferując w pełni bezpieczne i przebadane preparaty.

Marcin Cieślak Screenshot YT Pływacki Biznes

Marcin Cieślak startuje na obecnie trwających w Lublinie mistrzostwach Europy w pływaniu. W eliminacjach na dystansie 50 metrów stylem motylkowym zajął 16. miejsce ex aequo z trzema innymi pływakami, jednak w repasażowym wyścigu zajął trzecie miejsce i nie awansował do półfinału. Na lubelskiej pływalni wystąpi jeszcze raz - w sztafecie 4x50m stylem zmiennym.

Zobacz wideo Nowa inwestycja Małysza. Kosztowała 25 mln złotych

33-latek wrócił w dobrym stylu do profesjonalnego uprawiania sportu. Swoją karierę zakończył w 2016 roku, jednak wrócił i z miejsca wdarł się do krajowej czołówki. W wywiadzie ze Sportowymi Faktami stwierdził, że pływania nigdy nie porzucił. "Zawsze znajduję czas na trening. W ostatnich czterech latach nie ścigałem się na najwyższym poziomie, ale i tak dwa razy do roku startowałem w zawodach mastersów czy mistrzostwach Polski. Po prostu kocham pływanie, a trenowanie i bycie w dobrej formie fizycznej to jeden z filarów mojego życia" - stwierdził Cieślak.

Pływak biznesmenem. Pomaga sportowcom

Polak obecnie znany jest bardziej z jego sukcesów na polu biznesowym. Jego firma stworzyła aplikację wspierającą pływaków podczas treningów. "Wystarczy założyć czujnik podczas treningu, a aplikacja zbiera wszystkie informacje i przekazuje wnioski. Dziś to mój jedyny trener, a że wyniki mam niezłe, to mogę potwierdzić, że aplikacja działa bez zarzutu. Z naszych urządzeń korzysta obecnie aktywnie kilkanaście tysięcy ludzi na całym świecie. Ostatnio do grona klientów dołączył legendarny trener Michaela Phelpsa Bob Bowman z Uniwersytetu Teksas" - opowiedział Cieślak.

Zdradził również, że zajął się rozwojem kolejnego start-upu. "Od roku zajmuje się wdrażaniem na rynek nowej linii suplementów Purely Athletics. Okazało się, że na polskim rynku praktycznie nie ma atestowanych suplementów. Ten rynek to dziki zachód, a sportowcy są coraz bardziej wyczuleni" - stwierdził.

"W teorii każdy może otworzyć własną serię odżywek i w garażu wrzucać do kapsułek, co tylko sobie wymarzy. Efekt jest taki, że mamy coraz więcej wpadek dopingowych. Odkryłem szokujące badanie jednej z dostępnych na rynku suplementów kreatyny, w której nie było choćby grama… kreatyny" - tak opisuje powody wejścia na nowy rynek.

Najbogatszy pływak na ME?

Biznesy Cieślaka są bardzo wartościowe. "Aktualna wycena start-upu, którego jestem prezesem i udziałowcem, to 7 mln dolarów. Zatrudniamy kilkanaście osób i działamy na wszystkich kontynentach" - powiedział. Ze sporą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że 33-latek jest najbogatszym zawodnikiem na lubelskiej imprezie.

Mistrzostwa Europy na krótkim basenie odbywają się w Lublinie. Zawody rozpoczęły się we wtorek, 2 grudnia, a zakończą się w niedzielę, 7 grudnia. Do tej pory Polacy zdobyli cztery medale - męska sztafeta 4x50m stylem zdobyła srebro, a damska brąz. Sztafeta mieszana 4x50 metrów stylem zmiennym również zajęła trzecie miejsce, a jedyny indywidualny medal - brązowy - zdobył Kamil Sieradzki w rywalizacji na 200m stylem dowolnym.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Przeczytaj źródło