Polak wywołał burzę w 130-milionowym kraju. Nie ma tam już czego szukać

1 tydzień temu 17

24-letni polski pomocnik Mateusz Bogusz został zawieszony przez klub Cruz Azul, który 11 stycznia wznawia rozgrywki w lidze meksykańskiej. Polak - jako jedyny w zespole - nie stawił się na zgrupowaniu 30 grudnia. I, według mediów, został przez klub zawieszony.

Mateusz Bogusz YouTube/Foot Truck

Według meksykańskich mediów szefowie klubu Cruz Azul z Mexico City próbowali ustalić na początku podstawową rzecz: kto w ogóle pozwolił Mateuszowi Boguszowi opuścić Meksyk? Podobno nie zrobił tego ani argentyński trener Nicolas Larcamon, ani nikt z jego sztabu. Uznaje się więc, że Polak wyjechał z Meksyku samowolnie. W dodatku postanowił już do niego nie wracać. Miał się stawić na zgrupowaniu 30 grudnia 2025 roku i jako jedyny w kadrze zespołu tego nie zrobił.

Zobacz wideo Kto jest najlepszym komentatorem? "Ktoś powie, że Pełka, ktoś, że Święcicki, ktoś, że ja. Każdy ma rację

W zakończonej w grudniu ostatniej edycji mistrzostw Meksyku, Cruz Azul odpadł w półfinale z Tigres Monterrey – późniejszym mistrzem. Oba mecze zakończyły się remisami 1:1, ale ponieważ w tabeli sezonu zasadniczego Tigres zajął wyższe miejsce, to dało mu awans.

Spotkania półfinałowe Bogusz spędził na ławce rezerwowych. Jego sytuacja w klubie pogorszyła się znacznie, odkąd 17 czerwca 2025 roku trenerem został Larcamon. Argentyńczyk zastąpił Urugwajczyka Vicente Sancheza, który sprowadził Polaka do Cruz Azul. 24-letni Bogusz kosztował 8,5 mln euro, podpisał kontrakt na dwa lata - od stycznia 2025 roku do grudnia 2026.

Tak jak w większości krajów Ameryki Łacińskiej w Meksyku sezon dzieli się na dwa – Apertura jesienią i Clausura wiosną. W turnieju Clausura Sanchez poprowadził Cruz Azul do półfinału mistrzostw Meksyku, ale też wygrał z nim Puchar Mistrzów Cocacaf - w finale Bogusz strzelił gola. Mimo wszystko szefowie klubu, który zawsze aspiruje do mistrzostwa kraju, zmienili trenera, dla którego Polak był kluczowym zawodnikiem. 

Polak musiał być niezadowolony ze swojej sytuacji w zespole Larcamona, który 11 stycznia zaczyna nowe rozgrywki. W związku z tym nie wrócił na zgrupowanie 30 grudnia. Nikogo w Cruz Azul o tym nie zawiadomił, stąd przez chwilę w klubie myślano, że zaginął. Na platformie X Bogusz zamieszczał jednak zdjęcia z treningów w Polsce, a meksykańskie media pisały, że Polak kpi sobie z Cruz Azul. To nie pierwszy taki przypadek w stołecznym klubie – niedawno jednostronnie umowę zerwał z nim argentyński trener Martin Anselmi. 24 stycznia 2025 roku zastąpił go Urugwajczyk Sanchez - ten, który zatrudnił Bogusza.

Według meksykańskich mediów klub z miasta Meksyk zawiesił Bogusza i nie bierze pod uwagę jego dalszej gry. Oficjalnego komunikatu w sprawie nie ma. Sytuacja jest trudna dla pracodawcy, który chciałby odzyskać choć część kwoty zainwestowanej w Polaka. Dlatego w interesie szefów Cruz Azul jest, by wartość Bogusza spadła jak najmniej. Nie da się jednak ukryć, że polski pomocnik w Cruz Azul grać już nie chce. Według doniesień mediów szefowie klubu chcą, by Polak sam znalazł sobie nowego pracodawcę, który zdecyduje się go wykupić z Meksyku.

Póki co, trwa pat. Cruz Azul przygotowuje się do startu rozgrywek Clausura, Bogusz trenuje z kolegami na ośnieżonych boiskach w Polsce.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło