Donald Tusk przekazał nowe informacje związane z cyberatakami na infrastrukturę energetyczną w Polsce, które miały miejsce pod koniec 2025 r. Premier „zmobilizował ministrów i służby specjalne do wytężonej pracy”.
Donald Tusk zorganizował konferencję prasową po spotkaniu ws. cyberataków na infrastrukturę energetyczną w Polsce. Doszło do niego pod koniec 2025 r. – 29 grudnia i w następnych godzinach 30 grudnia. Premier podkreślił, że nasz kraj „obronił się przed próbami destabilizacji infrastruktury energetycznej”. – Ani przez chwilę nie była zagrożona infrastruktura krytyczna, czyli sieci przesyłowe i to, co decyduje o bezpieczeństwie całego systemu – zaczął Tusk.
– Próba ataków na pewne elementy infrastruktury energetycznej nie była próbą, która groziła destabilizacją całego systemu czy np. blackoutem w Polsce, to w ogóle nie wchodziło w rachubę. Zaatakowano punktowo niektóre miejsca, w tym na przykład dwie elektrociepłownie i te ataki były wymierzone w ten system, który umożliwia zarządzanie prądom pochodzącym z OZE – kontynuował szef rządu. Tusk zapewnił, że sprawa została potraktowana „bardzo poważnie”.
Donald Tusk o cyberatakach w Polsce. „Nie możemy lekceważyć sygnałów”
Szef rządu stwierdził, że „systemy okazały się skutecznie”. – Ten atak praktycznie nie doprowadził do żadnych negatywnych konsekwencji. Mogę powiedzieć, że nie zmarnowaliśmy tego czasu i że polski system energetyczny jest na tyle, na ile to jest możliwe we współczesnym świecie, bezpieczny przeciw tego typu ingerencjom czy atakom, ale nie możemy lekceważyć sygnałów – mówił Tusk.
Premier podkreślił, że „nie ma twardych dowodów, ale wiele na to wskazuje, że te ataki były przygotowane przez grupy wprost związane z rosyjskimi służbami”. Tusk zaznaczył jednak, że „nie chce na ten temat spekulować”. – Raczej nie mamy wątpliwości co do źródeł inspiracji. Jeśli tego typu ataki by się powtórzyły, systemy zabezpieczające zadziałały i będą działały także w przyszłości – zapewnił szef rząd.
Cyberataki na infrastrukturę energetyczną. Premier o udziale państwa wrogiego Polsce
– Nie możemy wykluczyć, biorąc pod uwagą charakter tych ingerencji, a więc prawdopodobieństwo, że jest w to zaangażowane także państwo nam jednak wrogie, nie mamy co do tego wątpliwości, więc musimy także przygotować dodatkowe zabezpieczenia – dodał Tusk. Premier mówił, że „polskie instytucje będą wyposażane w narzędzia ochrony rynku przed systemami i urządzeniami, które ułatwiałyby obcym państwom ułatwiać ingerencję oraz pozyskiwanie informacji”.
Trwa dążenie do „autonomizacji i polonizacji systemów bezpieczeństwa”. Tusk zapewnił, że „zmobilizował ministrów i służby specjalne do wytężonej pracy”. Podkreślił, że Polska „musi być przygotowana na wszelkie ewentualności”. Gdyby atak się powiódł to wówczas „nawet do 500 tysięcy ludzi byłoby pozbawionych ciepła”. Według premiera takie liczby „robią wrażenie nawet w skali kraju”.
Czytaj też:
Polska była bardzo blisko blackoutu. „Największy atak w historii”Czytaj też:
Ważny dokument od rządu w skrzynkach Polaków. Tak wygląda „Poradnik bezpieczeństwa”





English (US) ·
Polish (PL) ·