Data utworzenia: 29 grudnia 2025, 11:57.
Weekendowe uderzenie sztormu nad Bałtykiem zostawiło po sobie obraz zniszczeń, który trudno zignorować. Tam, gdzie jeszcze niedawno spacerowali turyści, dziś widać rozmyty piasek, połamane fragmenty wydm i wodę sięgającą miejsc zwykle bezpiecznych. Nagrania krążące w sieci pokazują, jak bezlitosna potrafi być natura.
Silny wiatr, cofka i wysokie fale sprawiły, że wiele odcinków polskiego wybrzeża znalazło się pod wodą. Internauci porównują widoki do "krajobrazu po bitwie", a służby ostrzegają, że to jeszcze nie koniec trudnych warunków pogodowych.
W weekend przez Bałtyk przeszedł sztorm. Nie szczędził polskich plaż
Od soboty nad Morzem Bałtyckim panowały wyjątkowo trudne warunki. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia drugiego stopnia przed silnym wiatrem i wzrostem poziomu wody, a mieszkańcy Pomorza otrzymali alerty RCB. Sztorm osiągał momentami nawet 10 stopni w skali Beauforta, generując potężne fale, które wdzierały się daleko w głąb lądu.
Niebezpiecznie było również w niedzielę. Silny wiatr powodował cofkę, która doprowadziła do podniesienia poziomu wody w rzekach. W nocy z soboty na niedzielę prezydent Elbląga Michał Missan wprowadził stan pogotowia przeciwpowodziowego po przekroczeniu stanu ostrzegawczego na rzece Elbląg. Sytuacja była efektem wpychania wód Zalewu Wiślanego do rzeki przez silne podmuchy wiatru.
Nagrania z Jantaru i Stegny wywołały poruszenie w sieci
Media społecznościowe zalały zdjęcia i filmy dokumentujące skutki sztormu. Duże emocje wywołało nagranie opublikowane na profilu "Na Mierzeję", na którym widać fale zalewające plażę w Stegnie oraz ludzi uciekających przed napierającą wodą. Autorzy posta napisali wprost: "Plaża w Stegnie zniknęła".
Kolejne wideo, tym razem z Jantaru, opatrzono komentarzem: "Co tu się działo. Plaża po weekendowych sztormach wygląda jak krajobraz po bitwie. A to jeszcze nie koniec pogodowego szaleństwa". Z lotu ptaka pokazano też wzburzony Bałtyk uderzający w falochrony i przelewający się przez deptaki na Mierzei Wiślanej. "Ale się dzieje", komentują internauci.
Prognozy nie napawają optymizmem. Według synoptyków sztormowe warunki mogą utrzymać się do 30-31 grudnia 2025 r., z wiatrem osiągającym 7-9 stopni w skali Beauforta, a lokalnie nawet więcej. Choć w sylwestra spodziewane jest stopniowe osłabienie wiatru, służby apelują o ostrożność i unikanie spacerów w pobliżu wzburzonego morza.
Źródło: Instagram: Na Mierzeję / Facebook: Hello Mierzeja
Przeczytaj również:
Odczuwalna -30 st. C i mocne podmuchy wiatru. TOPR zwiększa stopień zagrożenia lawinowego!
Eksperci ujawnili, co trzeba zrobić po każdym locie. Bez tego może być nieprzyjemnie
Tygodniowe wczasy zimą za 800 zł. Lecisz 3 godziny i jesteś w słonecznym raju
/4
Hello Mierzeja / Facebook
Od soboty nad Morzem Bałtyckim panowały wyjątkowo trudne warunki.
/4
Hello Mierzeja / Facebook
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia drugiego stopnia przed silnym wiatrem i wzrostem poziomu wody, a mieszkańcy Pomorza otrzymali alerty RCB.
/4
Hello Mierzeja / Facebook
Sztorm osiągał momentami nawet 10 stopni w skali Beauforta, generując potężne fale, które wdzierały się daleko w głąb lądu.
/4
Hello Mierzeja / Facebook
Niebezpiecznie było również w niedzielę. Silny wiatr powodował cofkę, która doprowadziła do podniesienia poziomu wody w rzekach.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

2 tygodni temu
10






English (US) ·
Polish (PL) ·