Decyzję o powrocie rosyjskich sportowców - pod flagą olimpijską - podejmują coraz liczniejsze międzynarodowych federacji sportowych. Na to absolutnie nie chce się zgodzić Międzynarodowa Unia Biathlonu. Szwedzki mistrz, Sebastian Samuelsson, nie wierzy w istnienie neutralnych sportowców z tego kraju. W Rosji wrze. Odgrażają się oni pozwami, powołując się na precedensy z innych dyscyplin.
Fot. REUTERS/Shamil Zhumatov/ zdjęcie ilustracyjne
Międzynarodowa Unia Biathlonu (IBU) odmówiła dopuszczenia rosyjskich sportowców do udziału w zawodach organizowanych przez IBU - i to pomimo wyroku Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS) w Lozannie. Rosyjska federacja złożyła więc pozew.
Zobacz wideo Były piłkarz Legii o Papszunie: Moim zdaniem zrobi to jak w Rakowie
"Spodziewaliśmy się, że tak się stanie, ponieważ miało to już miejsce w innych dyscyplinach sportowych. Podjęliśmy decyzję o niedopuszczeniu ich do udziału w zawodach w 2022 roku. Uważamy, że została ona podjęta zgodnie z konstytucją IBU i naszymi zasadami. Jesteśmy przekonani, że nasze argumenty wygrają w sądzie" - tak o tej sytuacji mówił Christian Winkler, dyrektor ds. komunikacji biathlonowego związku.
Kij w szprychy IBU?
Komentator sportowy Dmitrij Guberniew wyraził swoje oburzenie decyzją Międzynarodowej Unii Biathlonu. "Jeśli CAS zdecyduje na naszą korzyść, a wszystko wskazuje, że tak będzie, to włożymy kij w szprychy IBU. Zobaczymy, jak długo potrwa ta świńska polityka. Biorąc pod uwagę liczne decyzje sądowe w ostatnim czasie, pozycja IBU nie wygląda na zwycięską. Gdy wrócimy, będzie można ich pozwać i domagać się wysokich odszkodowań" - stwierdził.
Zobacz też: Stoch wyszedł do wywiadu i wypalił te słowa. Został zmiażdżony przez kibiców
I faktycznie wiele międzynarodowych związków w ostatnim czasie zapowiedziało powroty rosyjskich sportowców do rywalizacji. Siatkarskie FIVB, szachowe FIDE, pływackie World Aquatics czy IJF organizujące zawody w judo podjęły już decyzje, z których cieszą się w Rosji.
Rosjanie chcą wrócić, IBU nie przewiduje
IBU ma jednak kilka mocnych argumentów. Jednym z nich jest fakt, że w żadnych dokumentach federacji nie wspomina się o "zawodnikach neutralnych". Skoro tak, to zawodnicy o takim statusie nie mogą startować w zawodach biathlonowych. To z kolei oznacza, że ani Rosjanie, ani Białorusini nie mają możliwości zdobycia kwalifikacji olimpijskich.
Jednym z najgłośniejszych przeciwników startów rosyjskich biathlonistów jest Sebastian Samuelsson. Szwed w 2018 roku zdobył złoto i srebro olimpijskie, jest też dwukrotnym mistrzem świata. "Trudno mi sobie wyobrazić, że w ogóle istnieją neutralni rosyjscy sportowcy" - stwierdził. "Byłoby bardzo dziwne widzieć tu Rosjan z bronią. Ufam regulaminowi IBU i nie sądzę, abyśmy znaleźli się w takiej samej sytuacji, jak w innych dyscyplinach sportowych".
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

3 tygodni temu
18






English (US) ·
Polish (PL) ·