Po tragedii matki i syna w Myjomicach. Poruszającą decyzja. "Przekażą całą kwotę"

3 tygodni temu 16
ZIZOO.PL

Data utworzenia: 19 stycznia 2026, 15:48.

Myjomice pod Kępnem (woj. wielkopolskie) nie mogą otrząsnąć się po tragedii, która dotknęła rodzinę mieszkającą w tej miejscowości. W pożarze szkodliwymi dymami śmiertelnie zatruli się 38-letnia kobieta i jej 11-letni niepełnosprawny syn. Przeżył ojciec z dwójką młodszych dzieci. Teraz poinformowano, że kiermasz charytatywny, który miał odbyć się na rzecz chorego Marcina z Kępna będzie jednak poświęcony tragicznie doświadczonej rodzinie. Taką poruszającą decyzję przekazali rodzice 21-latka.

Tragedia w Myjomicach. Nie żyją matka i syn. Foto: PAP/Tomasz Wojtasik/PAP, Straż Pożarna

"W związku z ogromną tragedią, jaka wydarzyła się w Myjomicach, rodzice Marcina na rzecz którego pierwotnie planowany był kiermasz ciast oraz zbiórka podczas finału WOŚP w Olszowie w dniu 25 stycznia, podjęli decyzję o przeznaczeniu całej zebranej kwoty na pomoc poszkodowanej rodzinie z Myjomic" — napisano w social mediach sołectwa Olszowa.

Myjomice. Matka i syn zginęli w pożarze. Będzie zbiórka

Kiermasz odbędzie się w niedzielę 25 stycznia od godz. 13 w Domu Strażaka w Olszowie. Pieniądze miały być zbierane na Marcina, który 19 listopada 2025 r., zaledwie tydzień po swoich 21. urodzinach, uległ poważnemu wypadkowi. Na szczęście przeżył, ale wciąż potrzebuje leczenia i rehabilitacji.

Rodzice młodego mężczyzny przekazali jednak, że zdecydowali o rezygnacji ze zbiórki i chcą, by kiermasz odbywał się na rzecz rodziny poszkodowanej w pożarze.

Tragedia w Myjomicach. Wyniki sekcji zwłok

Do tragedii doszło w piątek, 16 stycznia. W domu jednorodzinnym w Myjomicach doszło do pożaru. Zginęła 38-letnia kobieta i jej 11-letni syn. Ojciec zdołał wcześniej wynieść dwójkę młodszych dzieci. Wstępnie jako przyczynę bezogniowego pożaru podaje się przegrzanie baterii w zabawce dziecięcej.

W poniedziałek 19 stycznia odbyła się sekcja zwłok matki i syna. Potrzebne będą jednak jeszcze wyniki badań krwi, na które trzeba poczekać nawet kilka tygodni.

Zobacz też:

Rodzina odkrywa błąd zakładu pogrzebowego. "Nie przypominał siebie"

Chwile grozy podczas spektaklu na Litwie. Wszystko przez dekoracje na scenie

/3

@kppspkepno / Straż Pożarna

Tragedia w Myjomicach.

/3

@kppspkepno / Straż Pożarna

Kobiety i dziecka nie udało sie uratować.

/3

@kppspkepno / Straż Pożarna

Na miejscu pojawiły się służby.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło