Data utworzenia: 9 stycznia 2026, 18:36.
Ogromny billboard z hasłem "DOŁĄCZ DO NAJLEPSZYCH (…) POMAGAMY I CHRONIMY" wisi dumnie na ścianie Oddziału Prewencji Policji w Piasecznie. To właśnie w tym budynku — pod reklamą zachęcającą do wstąpienia w szeregi formacji — miała zostać zgwałcona 22-letnia funkcjonariuszka i to przez własnego dowódcę. Kontrast między wizerunkową kampanią a dramatem młodej stażystki uderza dziś mocniej niż jakiekolwiek hasło rekrutacyjne. Redakcja "Faktu" zapytała już policję o to, czy plakat w najbliższym czasie zniknie.
Polska opinia publiczna jest wstrząśnięta po ujawnieniu informacji o tym, że dowódca 9. kompanii prewencji w Warszawie, Marcin J., miał zgwałcić swoją podwładną. Chodzi o 22-letnią stażystkę, która przyjechała do Warszawy, aby zostać policjantką. To było jej marzenie. Swoje pierwsze kroki w zawodzie stawiała w jednostce prewencji w Piasecznie.
3 stycznia miało tam dojść do przerażających wydarzeń. Z pierwszych ustaleń śledczych wynika, że dowódca kompanii, będąc pod wpływem alkoholu, miał dopuścić się wykorzystania seksualnego funkcjonariuszki. Marcin J. został już aresztowany. Usłyszał zarzut zgwałcenia młodej funkcjonariuszki i zmuszenia jej do poddania się innej czynności seksualnej. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi teraz Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Ofiara jest pod opieką psychologa.
Tak promowała się jednostka. Plakat dalej wisi
Teraz fotoreporterzy zwrócili uwagę na pewien wymowny szczegół. Chodzi o billboard zawieszony na budynku Oddziału Prewencji Policji — właśnie tam, gdzie miało dojść najpierw do zakrapianej imprezy, a potem do gwałtu.
Plakat przedstawia policjantów, ale wzrok przykuwa przede wszystkim hasło: "DOŁĄCZ DO NAJLEPSZYCH (…) POMAGAMY I CHRONIMY". To element kampanii rekrutacyjnej. W świetle ostatnich wydarzeń slogan ten brzmi jednak wyjątkowo niespójnie i boleśnie kontrastuje z tym, co miało się wydarzyć za murami jednostki.
Redakcja "Faktu" czeka na odpowiedź policji w tej sprawie. Zapytaliśmy mundurowych wprost, czy planują zdjęcie plakatu.
Skandal w policji. Na jaw wychodzą nowe fakty
Jak ustalił nieoficjalnie "Fakt", na terenie jednostki zorganizowano wieczorne spotkanie towarzyskie, w którym uczestniczyło kilku policjantów oraz ich dowódca, Marcin J. W trakcie zakrapianej imprezy przełożony miał wielokrotnie wspominać o 22-letniej stażystce, która "wpadła mu w oko". W końcu, na jego prośbę, młoda policjantka została zwabiona.
W pewnym momencie Marcin J. miał odejść z 22-latką do innego pokoju i zamknąć drzwi na klucz. Chwilę później ze środka zaczęły dobiegać krzyki i wołanie o pomoc. Koledzy, słysząc jej głos, zaczęli dobijać się do drzwi i zażądali, by przełożony je otworzył.
Do zdarzenia miało dojść około godz. 3.30 w nocy. Stażystka dopiero o 10.35 zgłosiła sprawę organom ścigania. Marcin J. został niezwłocznie objęty nadzorem przełożonych, a o 14.45 zatrzymany i doprowadzony do prokuratury.
Czytaj także:
Pijana nauczycielka wyprowadzona z lekcji. Po tygodniach wyszła prawda
Pierwsze aresztowanie po sylwestrowej tragedii w Szwajcarii. "Zagrożenie ucieczką"
/6
Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl / Fakt.pl
Skandal w policji. Ten plakat na komendzie teraz wygląda jak kpina.
/6
Jacek Marczewski / AGENCJA Wyborcza .pl
Skandal w policji. Ten plakat na komendzie teraz wygląda jak kpina.
/6
Jacek Marczewski / AGENCJA Wyborcza .pl
Skandal w policji. Ten plakat na komendzie teraz wygląda jak kpina.
/6
Jacek Marczewski / AGENCJA Wyborcza .pl
Skandal w policji. Ten plakat na komendzie teraz wygląda jak kpina.
/6
Jacek Marczewski / AGENCJA Wyborcza .pl
Skandal w policji. Ten plakat na komendzie teraz wygląda jak kpina.
/6
Jacek Marczewski / AGENCJA Wyborcza .pl
Skandal w policji. Ten plakat na komendzie teraz wygląda jak kpina.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

2 dni temu
7





English (US) ·
Polish (PL) ·