Data utworzenia: 14 stycznia 2026, 12:22.
Była jeszcze noc, gdy nad Pasiecznikami Dużymi na Podlasiu rozbłysły płomienie. Drewniany dom stanął w ogniu, który błyskawicznie objął cały budynek. Gdy strażakom udało się opanować żywioł, w pogorzelisku dokonano straszliwego odkrycia. W zgliszczach znaleziono dwa ciała. Wszystko wskazuje na to, że ofiary to 42-letnia kobieta i jej 11-letni syn.
Służby alarmowe otrzymały zgłoszenie o pożarze w środę, 14 stycznia, o godz. 3.40. Pierwsze zastępy straży pożarnej dotarły na miejsce tuż przed godziną czwartą, ale było już za późno, by kogokolwiek uratować.
— W chwili przybycia strażaków cały drewniany budynek był objęty ogniem — przekazał brygadier Piotr Sienkiewicz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Hajnówce.
Dom spłonął doszczętnie
Ogień trawił wszystko. Dach zawalił się do środka. Z domu zostały jedynie ceglany komin i zgliszcza. Akcja gaśnicza była trudna i długotrwała. Na miejscu pracowało w sumie 10 zastępów straży pożarnej.
Po ugaszeniu pożaru strażacy rozpoczęli przeszukiwanie pogorzeliska. Wtedy dokonano tragicznego odkrycia: w zgliszczach znaleziono dwa zwęglone ciała.
Nie żyje kobieta i jej 11-letni syn
Jak przekazały służby, ofiary tragedii to najprawdopodobniej 42-letnia kobieta i jej 11-letni syn. Ich tożsamość ma zostać ostatecznie potwierdzona w trakcie dalszych czynności. Z wstępnych ustaleń wynika, że trzecia osoba zameldowana w domu tej nocy przebywała poza budynkiem. Dlatego po odnalezieniu ciał dalsze przeszukiwanie pogorzeliska zostało zakończone.
Dlaczego doszło do pożaru
Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do wybuchu pożaru. Okoliczności dramatu będą teraz dokładnie badane. Sprawą zajmą się policja i biegli, którzy ustalą przyczynę ognia oraz to, jak szybko rozprzestrzeniał się po drewnianym budynku.

4 dni temu
7


English (US) ·
Polish (PL) ·