W sieci pojawia się coraz więcej komentarzy dotyczących amerykańskiego planu pokojowego. "Zakłada kapitulację Ukrainy osłodzoną 'gwarancjami', które Rosjanie stępią w trakcie dalszych rokowań" - ocenił dokument dr Adam Eberhardt z Uniwersytetu Warszawskiego. Inny z ekspertów zwrócił uwagę na niejasności związane z planem. O co dokładnie chodzi?
Fot. REUTERS/Thomas Peter
Pokojowy plan dla Ukrainy
Według ustaleń medialnych projekt pokojowego planu Donalda Trumpa to dzieło przedstawicieli Kremla i Białego Domu: Kiriłła Dmitrijewa i Steve'a Witkoffa. Prace miały mieć tajny charakter. Rosyjskie media niezależne zwracają uwagę, że jeszcze rok temu żaden z nich nie był zaangażowany w dyplomację. 28-punktowy dokument zawiera przede wszystkim ustępstwa Ukrainy na rzecz Rosji i jedyne, czego wymaga od kremlowskiego reżimu, to zapewnienia, że Moskwa nie napadnie na Ukrainę ani na państwa NATO. Podnosi też administrację Donalda Trumpa do roli rozjemcy we wszystkich spornych kwestiach między Rosją a Europą i Ukrainą. Rosyjscy dziennikarze niezależni zwracają uwagę, że 28-punktowy plan Trumpa nie daje gwarancji, że Rosja ponownie nie napadnie na Ukrainę i powstrzyma się od działań hybrydowych wobec państw NATO.
"To jakiś etap procesu, a nie jego koniec"
Andrzej Kohut, analityk z Ośrodka Studiów Wschodnich, zwrócił uwagę, że doszło do "potężnego zamieszania z planem pokojowym dla Ukrainy". Chodzi przede wszystkim o działania amerykańskiego sekretarza stanu Marco Rubio oraz Steve'a Witkoffa, specjalnego wysłannika USA ds. misji pokojowych. "Mamy 28 punktów, które wyciekły do mediów (...), doniesienia, że nieco inny plan został przedstawiony Ukrainie, informację od rzeczniczki Białego domu, że panowie Witkoff i Rubio od tygodni razem ten plan przygotowywali i wpis Rubio, który zdaje się sugerować, że sekretarz stanu nie do końca zgadza się z tym projektem, który wyciekł do mediów. Co tu się dzieje?" - zwrócił uwagę Kohut we wpisie w serwisie X. Ekspert przypomniał również, że Witkoff był w centrum negocjacji z Rosją przez długi czas, a po spotkaniu prezydentów USA i Rosji na Alasce jego pozycja się zmieniła. "Trump stracił entuzjazm i mówił potem publicznie, że Witkoff nie miał pojęcia o Rosji i Putinie. W tym samym czasie na znaczeniu w administracji zaczął zyskiwać Rubio - zbliżył się z Trumpem, został tymczasowym doradcą do spraw bezpieczeństwa i zaczął coraz silniej wpływać na politykę administracji" - ocenił Kohut. Dodał także, że teraz Witkoff "najprawdopodobniej chce odzyskać inicjatywę i swoją pozycję w tych negocjacjach". "28-punktowy plan, korzystny dla Rosji, współgra z bardzo koncyliacyjnym wobec Kremla nastawieniem Witkoffa. Może więc być tak, że przeciek planu pokojowego to odbicie jakiejś wewnętrznej rozgrywki" - uznał Kohut. Jego zdaniem Witkoff "stara się narzucić swoje ramy dla toczącej się dyskusji". "Nie ma sensu poświęcać zbyt wiele czasu na egzegezę tych 28 punktów. To jakiś etap procesu, a nie jego koniec" - dodał.
Zobacz wideo Rosjanie karmią chatboty fałszywkami, by zmienić narrację
"Plan zakłada kapitulację Ukrainy"
Z kolei dr Adam Eberhardt z Uniwersytetu Warszawskiego ocenił, że "polityczne 'gwarancje bezpieczeństwa' dla Ukrainy ze strony Zachodu w zamian za wycofanie się z Donbasu i redukcję armii" nie zostaną zaakceptowane. "Jedynym realnym źródłem bezpieczeństwa Ukrainy są właśnie jej siły zbrojne, a także linia umocnień w Donbasie" - stwierdził. Dodał również, że "plan pokojowy zakłada kapitulację Ukrainy osłodzoną 'gwarancjami', które Rosjanie stępią w trakcie dalszych rokowań". Eberhardt zwrócił też uwagę, że Amerykanie naiwnie wierzą, że "można zamknąć wojnę i wrócić do dawnego porządku z Rosją jako normalnym partnerem. No i że da się przy okazji zarobić". Zdaniem analityka "nie da się wypracować porozumienia pokojowego, dopóki jedna ze stron definitywnie nie przegra. Putin chce rozbicia i wasalizacji Ukrainy w tej lub kolejnej odsłonie wojny. Nie zaakceptuje porozumienia, które to oddala. Ukraina nie zaakceptuje porozumienia, które to przybliża".



English (US) ·
Polish (PL) ·