PIP pracuje nad "listą samokontroli". Każdy sam sprawdzi, czy ma dobrą umowę

13 godziny temu 5

Data utworzenia: 12 stycznia 2026, 17:15.

Premier Donald Tusk najpierw zdecydował, by reformę Państwowej Inspekcji Pracy wyrzucić do kosza, po rozmowach z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym zdecydowano jednak, że przepisy zostaną poprawione. Szef rządu miał wątpliwości co do większych uprawnień inspektorów, którzy mieli szybciej móc przekształcać m.in. umowy zlecenie w etaty. Tymczasem PIP już to robi. — To pokazuje, że inspektor pracy, siłą autorytetu jest w stanie przekonać podmiot kontrolowany do zamiany umowy cywilnoprawnej na umowę o pracę — mówi w wywiadzie udzielonym "Faktowi" Marcin Stanecki Główny Inspektor Pracy. To nie wszystko, inspekcja szykuje nowe narzędzie, które pozwoli pracującym sprawdzić swoją umowę.

— Ta reforma to krok w kierunku, żeby PIP stała się nowoczesnym urzędem, na miarę XXI wieku — tak zmianach w inspekcji mówi nam Marcin Stanecki Główny Inspektor Pracy. — Oczywiście do dyskusji publicznej, w mediach, trafiała kwestia najbardziej głośna, czyli przekształcanie umów cywilnoprawnych. Chodziło o to, by inspektor mógł wydać decyzję, na podstawie której można byłoby nakazać przekształcenie źle zawartej umowy cywilnoprawnej w umowę o pracę. Źle — bo zawartej wbrew obowiązującym przepisom kodeksu pracy — tak o przepisach dotyczących nowych uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy mówi szef tej tej instytucji. W ostatnich tygodniach o reformie było bardzo głośno. Premier Donald Tusk ogłosił, że prace nad projektem w takim kształcie zostały wstrzymane.

Tyle, że reforma PIP to jeden z kamieni milowych, jaki Polska zobowiązała się zrealizować, by dostać pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. Chodzi o 12 mld zł, a niektóre rządowe źródła wskazują, że nawet o 20 mld zł. Co więcej, to jeden z ważniejszych projektów Lewicy. Po spotkaniu marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i premiera zdecydowano, że powstanie nowy projekt. — Było oczywiste, że znajdziemy taki sposób postępowania, żeby powstał dobry projekt, który nie będzie dawał pełnej, samowolnej władzy urzędnikom, ale będzie jednocześnie chronił pracowników przed nadużywaniem i złym wykorzystaniem elastycznych form zatrudnienia — stwierdził Donald Tusk.

Donald Tusk wycofuje kontrowersyjną reformę PIP. Ekspert ostrzega przed skutkami

Inspektorzy przekształcają tysiące umów zlecenie w etaty. Mamy nowe dane

Okazuje się, że nie tylko Polska ma problem z takimi umowami. PIP walczy z nimi od lat. — Wydaje mi się, że i tak umowy cywilnoprawne się bardzo ucywilizowały. Jak byłem jeszcze inspektorem terenowym i sam chodziłem na kontrole, to miałem umowy zlecenia, gdzie ludzie zarabiali kilkadziesiąt groszy czy złotówkę za godzinę. Dzisiaj mamy minimalną stawkę godzinową. Będą umowy cywilnoprawne wliczane do stażu pracy, a to już jest niesamowity krok do przodu — wskazuje Marcin Stanecki. Jak dodaje, PIP nie jest teraz bezradna. — W 2023 r. przedsiębiorcy na naszą prośbę przekształcili około 2600 umów cywilnoprawnych, w roku 2024 było to 3200 umów przekształconych. Trwają wyliczenia, jak będzie w roku 2025. No, na ten moment szacunkowo myślę, że przekształciliśmy w ten sposób ok. 4 tys. umów. To też pokazuje, że inspektor pracy, siłą autorytetu jest w stanie przekonać podmiot kontrolowany do zamiany umowy cywilnoprawnej na umowę o pracę — wskazuje Marcin Stanecki.

Awantura o "śmieciówki" w rządzie. Sprawdzamy, ile stracą pracujący [TABELE]

PIP pracuje nad listą samokontroli. Sprawdzisz swoją umowę

Zanim jednak przepisy wejdą w życie, PIP chce stworzyć tzw. listę samokontroli, tak, by każdy mógł sprawdzić, czy ma zawartą dobrą umowę. — Taka lista istnieje w wielu krajach, chociażby na Litwie. Każdy ma dostęp do interaktywnego formularza i może zweryfikować, czy jego umowa jest stosunkiem pracy, czy też nie. Oczywiście to ma charakter pomocniczy. To nie jest tak, że jak zweryfikujemy sobie, wydrukujemy sobie listę czy wypełnimy arkusz w internecie, to już mamy umowę o pracę, jeśli z arkusza tak będzie wynikało. Po prostu przygotujemy takie zestawienie pytań, gdzie jeżeli uzyskamy większość odpowiedzi pozytywnych, to będzie to będzie to oznaczało, że mamy tak naprawdę umowę o pracę, a nie umowę cywilnoprawną czy B2B — mówi Główny Inspektor Pracy.

Jak zapewnia, to będą kluczowe pytania:

• Czy jest nadzór i podporządkowanie, czy wykonujemy polecenia, czy musimy się osobiście stawiać w pracy, czy możemy poprosić kogoś o zastępstwo?

• Czy musimy się stawiać w pracy?

• Czy podpisujemy listę obecności czy jakikolwiek inny dokument, który potwierdza naszą obecność?

• Czy używamy własnych narzędzi, czy narzędzia są ze strony pracodawcy?

— Chcemy, żeby listy samokontroli były dostępne już w marcu i każdy za darmo będzie mógł sobie pobrać i sprawdzić, czy to zatrudnienie, które wykonuje jest zgodne z obowiązującymi przepisami — dodaje Marcin Stanecki.

Więcej urlopu i dodatków dzięki nowym przepisom. Jest jeden ważny warunek

/1

- / Fakt.pl

Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki w rozmowie z "Faktem" mówi dlatego reforma PIP jest potrzebna.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło