Wielu fanów zapewne nadal jeszcze nie wyszło z szoku po rzucie karnym wykonanym przez Roberta Lewandowskiego w meczu z Atletico Madryt (3:1). Zmarnowana jedenastka może się każdemu przydarzyć, nawet jemu, ale tak koszmarnego pudła nie widzieliśmy w jego wykonaniu być może nawet nigdy. Nie ma jednak wątpliwości, że Polak wciąż cieszy się zaufaniem oraz szacunkiem kolegów z zespołu. Alejandro Balde i Pau Cubarsi po spotkaniu wyrazili wsparcie dla naszego napastnika.
Fot. REUTERS/Miguel Vidal
- Barcelona otrzymała rzut karny, gdy Pablo Barrios sfaulował Daniego Olmo we własnym polu karnym. Do karnego podszedł Lewandowski. Wydawało się, że to będzie formalność i Barcelona obejmie prowadzenie, ale Lewandowski uderzył, jak to mawia młodzież, Panu Bogu w okno. Piłka poleciała wysoko nad bramką, której strzegł Jan Oblak - opisywał to, co wydarzyło się w 36. minucie meczu z Atletico Madryt Aleksander Bernard ze Sport.pl. Lewandowskiemu, tak jak każdemu, zdarzało się w przeszłości marnować jedenastki. Jednak tym razem zrobił to w sposób dość spektakularny i zupełnie do niego niepasujący.
Zobacz wideo Marcin Bułka został ambasadorem! Wielka chwila, wielka rzecz
Lewandowski nie trafił już drugi raz w sezonie
Na szczęście dla Polaka Barcelona wygrała z Atletico 3:1, a on przyczynił się do tego, wypracowując Daniemu Olmo wykorzystaną później przez niego szansę na gola na 2:1. Mimo to spora rysa na jego występie pozostała. Szczególnie że to już drugi zmarnowany przez niego karny w tym sezonie (wcześniej w przegranym 1:4 meczu z Sevillą), a czwarty w barwach FC Barcelony (w Bayernie przez 8 lat nie wykorzystał pięciu). Jedno jest pewne. Koledzy z zespołu nadal mu ufają. Alejandro Balde oraz Pau Cubarsi po spotkaniu udzielili wywiadów telewizji Eleven Sports. Zarówno jeden, jak i drugi podkreślali, że ta wpadka nie powinna zmieniać postrzegania Lewandowskiego.
Koledzy wciąż pełni wiary w Polaka
- Bardzo dobrze wiemy, że Robert to spec od wykonywania rzutów karnych. To tylko jeden mecz, a Robert rozegrał bardzo dobrze spotkanie i wykonał dziś naprawdę porządną pracę - ocenił Cubarsi. - Koniec końców jest to dość normalne, bo zawsze można nie trafić z rzutu karnego. Wszyscy jesteśmy ludźmi i wszyscy popełniamy błędy. Najważniejsze jest to, że potem pokazaliśmy pozytywne nastawienie i wygraliśmy - dodał od siebie Alejandro Balde.
Dzięki temu triumfowi Barcelona na pewno pozostanie liderem La Liga po 15. kolejce. O tym, jak duża będzie ich przewaga nad Realem Madryt (4 pkt, 2 pkt lub 1 pkt) zdecyduje mecz "Królewskich" w środę 3 grudnia o 19:00 na wyjeździe z Athletikiem Bilbao. Za kolei Katalończycy do akcji wrócą w sobotę 6 grudnia w wyjazdowym starciu z Realem Betis.
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU.

1 miesiąc temu
18


English (US) ·
Polish (PL) ·